starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 0 głosów | średnia głosów: 0

Kresy woj. zachodniopomorskie powiat stargardzki Stargard ul. Kazimierza Wielkiego Große Mühlenstraße 30

Lata 1935-1945 , CARL BROMBACH budowa pojazdów.
Karoserie, dorożki pneumatyczne, przyczepy, lakiernia samochodowa. Tapicernia samochodowa, blacharstwo, warsztat kołodzieja
Konto bankowe: Miasto. Sparkasse 1705 Pocztowy rachunek czekowy: Szczecin 15427.Połączenie międzymiastowe 2360
Stargard I pom
Mühlenstr. 30/31 skrytka pocztowa 82

Skomentuj zdjęcie
Czy może ktoś do przedmiotów przenieść ? Zapomniałem odznaczyć. Dzięki.
2023-04-09 20:17:26 (3 lata temu)
ZPKSoft
+1 głosów:1
do Wojciech Szuba: Ok.
2023-04-09 20:19:55 (3 lata temu)
Wojciech Szuba
Na stronie od 2020 styczeń
6 lat 5 miesięcy 7 dni
Dodane: 9 kwietnia 2023, godz. 20:16:33
Rozmiar: 850px x 332px
0 pobrań
131 odsłon
0 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia Wojciech Szuba
Obiekty widoczne na zdjęciu
Große Mühlenstraße 30
więcej zdjęć (2)
Zlikwidowano: 1945
Dawniej: Große Mühlenstraße 30

Z historycznego kalendarza Stargardu:



15 sierpnia 1636 zmarł w Stargardzie David Herlitz, zwany Herliciusem - matematyk, medyk, prognostyk, historyk, astronom, poeta. W Stargardzie pełnił funkcję fizyka miejskiego (od 1598), był autorem stargardzkiego ordynku zaraźnego (1598) i taksy aptekarskiej (1620). W Stargardzie zamieszkiwał w kamienicy przy Grosse Mühlenstraße 30.



1900r. - Paul Herm sklep rowerowy.



Ze wspomnień Renate Brombach urodzonej w domu przy Große Mühlenstraße 30 9 marca 1942 r.



Nasza rodzinna firma przy Große Mühlenstrasse 30 została założona przez mojego dziadka Carla Brombacha w 1918 roku który był konstruktorem nadwozi. Carl Brombach, żonaty z Bernhardine Brombach z domu Rühlow, miał 3 synów, Waltera, Ernsta (mój ojciec) i Kurta. Walter Brombach opuścił Stargard w latach 20. i zamieszkał w Hanowerze, ożenił się z Dorą Brombach z domu Schröder.



Mój ojciec Ernst Brombach i mój wujek Kurt Brombach przejęli firmę od swojego ojca (mój dziadek zmarł w 1931 roku) i kontynuowali ją wspólnie. Znacznie go rozbudowali i przekształcili w odnoszący sukcesy warsztat blacharski. Mój ojciec ożenił się z Hildegardą Kieckhöfel, urodzoną w Naugard, 13 kwietnia 1941 r. Moja mama była wyszkoloną sprzedawczynią u rzeźnika. Do Stargardu przyjechała w 1938 roku i pracowała jako sprzedawczyni u mistrza rzeźniczego Arthura Müllera, niedaleko naszego domu przy Große Mühlenstraße 28. Mój ojciec przyjaźnił się też z rodziną Müllerów. Tak poznali się moi rodzice. Moi rodzice uciekli przed Armią Czerwoną na początku marca 1945 r., początkowo do Neustadt/Holst. Już w październiku 1945 r. mój ojciec znalazł pracę w Hanowerze z pomocą swojego brata Waltera Brombacha, który mieszkał w Hanowerze od lat 20. XX wieku. Moja matka, moja siostra i ja poszliśmy za moim ojcem w 1946 roku. Dorastaliśmy w Hanowerze, tam są pochowani moi rodzice, mój ojciec zmarł w 1976 roku, moja matka w 1994 roku.



W lutym 1945 r. ojciec wysłał moją matkę i nas z dziećmi do Nowogardu. Nasz dziadek ze strony matki miał firmę transportową. Razem z jej ojcem i jej bratem Walterem oraz jej rodziną uciekliśmy z Nowogardu furgonetką meblową. Pierwszym przystankiem była posiadłość niedaleko Barth. Mój ojciec został w Stargardzie,bo musiał podtrzymywać „akcję niezbędną do działań wojennych". 3 marca 1945 roku otrzymał rozkaz opuszczenia Stargardu wraz z firmą samochodową Emila Bernarda (także szkoły nauki jazdy i mojego dobrego znajomego). Ojciec tak opisał swoje ostatnie godziny w rodzinnym mieście: „Najpierw poszedłem do piwnicy. Tyle było przetworów. Zjadłem cały słoik gruszek, ale potem już nie mogłem. Potem włożyłem płaszcz, kapelusz i zamknąłem dom. Wtedy powiedziałem sobie, że mam na sobie niedzielny kapelusz, po co? Otworzyłem ponownie dom, zdjąłem niedzielny kapelusz i założyłem codzienny kapelusz. Potem starannie zamknąłem dom, który był nienaruszony, łącznie z dużą szybą.”



(W.S)


ul. Kazimierza Wielkiego
więcej zdjęć (561)
Dawniej: Grosse Mühlenstraße
Gr. Mühlenstr. (ul. Kazimierza Wielkiego). Przed wojną ulica liczyła 42 numery. Między Ratuszem i kościołem NMP mieścił się dawny Rynek Mięsny. Mieściła się tutaj szkoła dla dziewcząt (Städtische Höhere Mädchenschule) usytuowanej pod nr 1. Obok niej znajdowała się straż pożarna, a pod nr 6 swój zakład miał zegarmistrz Johann Kersten. W kolejnej kamienicy podczas pobytu w Stargardzie w 1809 r. mieszkali król pruski Fryderyk Wilhelm III oraz królowa Luiza. Pod nr 8 w murach gotyckiej, mieszczańskiej kamienicy znajdowała się w tym czasie restauracja Alberta Hellera, a w kamienicy z nr 9 na parterze mieścił się sklep z towarami żelaznymi Adolfa Zantza (firma L. F. Zantz). W ofercie sklepu było zapewne także oświetlenie, skoro taka właśnie dekoracja widoczna jest w witrynie.. zlokalizowane były firmy o różnorodnej działalności usługowo-handlowej. Były to m.in.: browary, sklepy metalowe, odzieżowe, kolonialne, a także restauracje. Po lewej stronie widzimy Ratusz – siedzibę władz miejskich. W głębi, w środku, stojąca przy skrzyżowaniu z ul. Kramarską kamienica nr 41, w której był sklep z tkaninami i pasmanterią Maxa Löwenthala. Po prawej ciąg kamienic od nr 8 do 12. W zabytkowej kamienicy nr 8 na parterze była restauracja Alberta Hellera, a pod nr 9 sklep żelazny Adolfa Zantza. Pomiędzy numerami 10 i 11 znajdowała się nieistniejąca już Baderstr., z charakterystycznymi łukami rozpiętymi pomiędzy ścianami kamienic. Dalej w kamienicy nr 11 była piekarnia Emila Winklera, a w kamienicy nr 12 sklep kolonialny firmy A.W.T. Vogel. (MAH Stargard) W.S