W Brzeźcach, na cmentarzu parafialnym kościoła pw. Matki Boskiej Szkaplerznej, znajduje się kwatera, w której pochowano 19 mężczyzn i kobiet zastrzelonych przez esesmanów podczas Marszu Śmierci 19 stycznia 1945 roku pomiędzy Porębą, a Studzionką. Na tablicy ufundowanej w 1972r. przez miejscowych mieszkańców napisano:
„Mogiła 19 więźniów obozu oświęcimskiego poległych na trasie Pszczyna – Brzeźce”.
Cofnijmy się do tych tragicznych styczniowych dni opierając się na resztkach wspomnień narażających własne życie mieszkańców Brzeźc, którzy pomagali przetrwać śmiertelnie wycieńczonym, gnanym przez SS-manów „szkieletom ludzkim”. Półnadzy, niedożywieni, wycieńczeni mrozem i marszem, pędzeni jak zwierzęta więźniowie próbowali ucieczkami ratować swoje życie. Po latach, badający historię „Marszów Śmierci” dr. Andrzej Strzelecki napisze: "Miejscowi mieszkańcy zdołali przejąć pod swoją opiekę co najmniej kilkanaście zbiegłych więźniarek i więźniów i ukryć ich”.
W pamięci utkwiły idący w szeregach więźniowie,a wśród nich trzy żydówki węgierskiego pochodzenia, które na wysokości wsi, korzystając z okazji, zbiegły i ukryły się w pobliskich zabudowaniach gospodarczych. Po zapadnięciu zmroku i przejściu Marszu Śmierci, ze względu na bezpieczeństwo mieszkających w gospodarstwie i ukrywanych więźniarek przewiezione zostały w głąb wsi do zabudowań mieszkańca pracującego jako Landwache – lokalna służba porządkowa, gdzie otrzymały schronienie i opiekę. Kobiety szczęśliwie doczekały wyzwolenia. Spisane, przez jedną z nich wspomnienia, opublikowane w 1947r. pod tytułem „Pięć kominów” stanowią dowód bohaterskiej postawy brzeźczańskich rodzin Paszków i Godźków, pośmiertnie uhonorowanych tytułami „Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata”.
Tak można wymienić kilkanaście brzeźniańskich rodzin, które ratowały nieszczęśników.Byli to:Waleccy,Foksowie, Wuzikowie,Jaroszowie i in. Ich wspomnienia rysują tragiczny obraz marszów ewakuacyjnych i stanowią dowody zbrodni popełnianych przez konwojujących SS - manów. Wielu z nich nachodzą wspomnienia i obrazy z tamtych chwil jakby się to działo dzisiaj.