|
starsze nowsze oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 30 głosów | średnia głosów: 5.96
29 sierpnia 2014 , Murowana cerkiew pw. św. Paraskewii powstała w latach 1798 - 1806 z fundacji kniaziów lubyckich, potomków Wołochów Jakuba i Miczki, którzy w XV w. otrzymali od księcia Siemowita IV w tej wsi uprzywilejowane, dziedziczne kniastwo. Świątynia została wzniesiona na miejscu dawniejszej drewnianej, która stała na cmentarzu kniaziów. Architektem był Szymon Tarnawski, który przedstawił projekt okrągłej cerkwi na planie krzyża na około 1000 osób, o kubaturze 700 łokci 2 i wysokości 45,5 łokcia. Do uroczystego poświęcenia świątyni doszło 14 października 1806 r. |
Po zaliczeniu powiatu lubaczowskiego i teraz tomaszowskiego mam wrażenie, że opuszczone cerkwie tego regionu są mniej więcej tym samym czym opuszczone pałace i zamki na Dolnym Śląsku. Przy zachowaniu wszelkich proporcji. Przyczyny są z pewnością inne, ale skutek ten sam. Niestety. 2014-09-01 21:57:54 (11 lat temu)
Mega kadr! 2014-09-22 17:53:21 (11 lat temu)
do Maciek Matwiej: Dzięki. Takie miejsce, taki obiekt, ze 200 ujęć i jedno musiało wyjść "mega" :) 2014-09-22 19:57:09 (11 lat temu)
do Wiesław Smyk: Może coś z tego wyniknie. "Cerkiew znajduje się na terenie, którym opiekuje się delegatura Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Zamościu. Kierownik delegatury Grażyna Żurawicka poinformowała, że konserwatorzy nie mają obowiązku prowadzić tam żadnych postępowań - obiekt nie tylko nie figuruje w rejestrze, ale również w gminnej ewidencji zabytków (to też rodzaj ochrony).Nie wie, dlaczego nikomu nie przyszło do głowy wpisać cerkwi, kiedy jeszcze jej stan był znacznie lepszy.Uda się?Ratujący cerkiew chcą ją umieścić w spisie zabytków jako tzw. ruinę. Decyzja należy do wojewódzkiego konserwatora zabytków. - Jeśli wpłynie do nas wniosek o wpis do rejestru zabytków, głęboko się nad nim pochylimy - informuje Dariusz Kopciowski, zastępca lubelskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków. Ale, jego zdaniem, to nie rozwiąże problemu. - Sam wpis nie wyprowadzi cerkwi ze stanu ruiny - podkreśla i tłumaczy, że w ratowanie obiektu, oprócz jego właściciela, powinny włączyć się m.in. też władze gminy oraz lokalna społeczność. Jako przykład podaje kaplicę w Stróży pod Kraśnikiem, gdzie przy zaangażowaniu właśnie wójta, proboszcza i ludzi udało się ją wyremontować.Cerkiew należy do parafii rzymskokatolickiej w Lubyczy i to proboszcz formalnie musi wystąpić z wnioskiem o wpis do rejestru. Inicjatywę jak najbardziej popiera. - Bo warto ratować rzeczy po przodkach ojców. W Kniaziach żyło kiedyś wielu wyznawców greckokatolickich i te ruiny to to, co po nich zostało - mówi proboszcz Robert Mokrzyński.Na razie przed pomysłodawcami jeszcze sporo pracy. Swój wniosek muszą poprzeć odpowiednią dokumentacją, czyli dokładnie opisać obiekt i narysować jego plany. Prace zaplanowali na lipiec." - gazeta.pl 2014-09-22 20:59:11 (11 lat temu)
W cerkwi powstała część zdjęć do filmu Pawła Pawlikowskiego "Zimna wojna" Jest też podobny kadr ;-) 2018-06-12 22:46:13 (8 lat temu)
|
|
Na stronie od 2010 luty
16 lat 4 miesiące 15 dni |