Na cztery dni przed Wigilią Bożego Narodzenia 1942 r. Niemcy dokonali pacyfikacji wsi Rachodoszcze na Roztoczu. Zamordowali 46 jej mieszkańców. Potem jeszcze raz napadli na wieś, zabijając 31 mieszkańców. 9 lipca 1943 r. wysiedlili tych, którzy pozostali.
Niemcy nienawidzili mieszkańców polskich wsi za ich patriotyzm, przywiązanie do narodowych tradycji, do Kościoła katolickiego. Za pomoc udzielaną oddziałom AK i BCh, zwłaszcza w okresie Powstania Zamojskiego, powstrzymującego rabunki, wysiedlenia i zabójstwa dokonywane na Polakach, porywanie i niemczenie naszych dzieci.
W czasie pierwszego etapu zbrodniczej operacji w Zamojskiem (od 28 listopada 1942 r. do marca 1943 r.) Niemcy splądrowali i spacyfikowali 115 polskich wsi, mordując 4674 Polaków – mężczyzn, kobiet i dzieci. Spalili 84 wsie. W drugim etapie (od czerwca do sierpnia 1943 r.) spacyfikowali 171 wsi. Takie nazwy jak Kitów (174 zamordowanych), Aleksandrów (579), Huta Dzierożyńska (60), Szarajówka (58), Sochy (183), Majdan Nowy i Majdan Stary (93) czy Różaniec (69) przeszły do historii martyrologii wsi polskiej.
Mieszkańcy wsi byli mordowani nie tylko w Zamojskiem. To się działo przez całą wojnę, głównie na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Początkiem prześladowań były zbrodnie we wsiach kieleckich, na szlaku partyzanckim mjr. Henryka Dobrzańskiego „Hubala”. Osobną krwawą kartą są zbrodnie na Wołyniu, Podolu i w Lubelskiem, dokonywane przez Ukraińców, pod niemiecką okupacją.
Po wojnie czerwoni dali się również we znaki polskim rolnikom. Zdarzały się pacyfikacje wsi popierających żołnierzy wyklętych. Palono i równano z ziemią gospodarstwa ich rodzin. Formacja ubecko-esbecka uczona była nienawiści do „ciemnej” wsi, niepodatnej na propagandę kołchozową, na sowiecki „postęp”.
Dziękujemy twórcom Mauzoleum Martyrologii Wsi Polskiej w Michniowie za pamięć o tragedii polskich rolników. Tym, którzy żywią i bronią – chłopom polskim – szczęść Boże!