starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 8 głosów | średnia głosów: 6

Kresy woj. śląskie Częstochowa Podjasnogórska al. Najświętszej Maryi Panny Najświętszej Marii Panny 27

17 stycznia 1945 , Wyzwolenie Częstochowy w Alejach NMP. Po lewej kamienica narożna NMP 27.

Skomentuj zdjęcie
Równie sprawna w kreacji co niemiecka, propaganda sowiecka, zdjęcie ustawiane przez fotografa.
2017-04-26 18:16:35 (9 lat temu)
No to bum.. szmira.. do hasioka :)
2017-04-26 18:19:37 (9 lat temu)
do Dariusz Łukasik: A skąd takie przypuszczenie?
2017-04-26 18:39:27 (9 lat temu)
do fantom: "Aktorzy" z przodu kadru na polecenie fotografa unieśli ręce w "spontanicznym" powitaniu, akurat w momencie jak jedzie czołg, reszta ludzi zachowuje rezerwę, to widać, np. po drugiej stronie ulicy.
2017-04-26 18:48:11 (9 lat temu)
fantom
+4 głosów:4
do Dariusz Łukasik: Zapytałem, ponieważ sytuację jaka była tego dnia w tym mieście znam z opowieści rodzinnych. Ludzie byli tam do granic możliwości wymęczeni łapankami, wywożeniem do obozów, na roboty i rozstrzeliwaniami trwającymi bez przerwy od 5 lat. I podobno autentycznie czekali na Ruskich. Ich wjazd oznaczał dla nich wtedy koniec koszmaru.
2017-04-26 18:53:40 (9 lat temu)
do fantom: Przypuszczam też, że i dotarły wieści o innym zachowaniu wyzwolicieli, co prawda "Czenstochow" ( w Związku Wypędzonych są tacy - "Wypędzeni z Czenstochow"!) nie było chyba włączone do Niemiec, tylko było w GG...wiec zachowywali się powściągliwie, w przeciwieństwie do tego jakie było np. na Górnym Śląsku...
2017-04-26 19:09:54 (9 lat temu)
esski
+2 głosów:2
do fantom: Ja zaś z rodzinnych, wieloletnich, wielopokoleniowych opowieści dowiedziałem się o czerwonej dziczy roku 1920, o systuacji po wrześniu 1939 i darmowych wycieczkach za Ural, o powrocie czerwonej chołoty w 45 i dalej.. Nie są to w żadnej sekundzie opowiadania radosne wspomnienia...Teren przebywania dotyczy rejonu znacznie oddalonego od Częstochowy, lubelszczyzna jak rejony za Bugiem.
2017-04-26 19:18:04 (9 lat temu)
fantom
+2 głosów:2
do esski : Podajesz argumenty nie na temat. Ja mówię o odczuciach ludzi w Częstochowie, a nie o całym kraju. A tam właśnie w czasie okupacji ludziom dali w kość Niemcy. W Częstochowie z Ruskimi w czasie wojny kontaktu ludzie nie mieli.
Netu i TV nie było, informacje się nie rozchodziły tak jak dziś.
Być może burzy to Twoje wyobrażenie, ale tak tam było. Wiem to od świadków tamtych dni.
2017-04-26 19:34:10 (9 lat temu)
esski
+2 głosów:2
do fantom: Członkowie mojej rodziny nie wystawiali się po drogach w lipcu 1944 z naręczami kwiatów.. Najchętniej to użyliby w tamtej chwili panzefausta.
2017-04-26 19:36:58 (9 lat temu)
fantom
+4 głosów:4
do esski : Zauważyłeś w ogóle że rozmowa nie dotyczy Twojej rodziny, tylko wyzwolenia Częstochowy?
2017-04-26 19:40:50 (9 lat temu)
do fantom: Ale mieści się w ogólnym kontekście naszych polskich ( niemieckich) losów, tak uważam.
2017-04-26 19:45:17 (9 lat temu)
esski
+1 głosów:1
do fantom: Na wschodzie nie witali tej chołoty tak, jak to widać na zdjęciu z Częstochowy. ich wjazcd na czołgach oznaczał to, co robili kilka lat wcześniej.. i nikt się na przewidywaniach nie zawiódł.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: 234567890
2017-04-26 20:05:04 (9 lat temu)
fantom
+4 głosów:4
do esski : Częstochowa była miastem położonym na zachodzie ówczesnej Polski. 30 km od granicy Niemiec. W czasie wojny leżała w granicach GG. Z Ruskimi nikt tam kontaktu nie miał. Wszystko co tam ludzi spotykało w czasie wojny złego, to spotykało od Niemców. W styczniu 45 Niemców wyparli Ruscy.
To są fakty. Nie moja wina że takie są.
Nie uogólniam, nie twierdzę że tak było w innych rejonach.
2017-04-26 20:16:25 (9 lat temu)
2017-04-26 20:18:01 (9 lat temu)
do fantom: Komentarz został usunięty przez użytkownika
2017-04-26 20:18:02 (9 lat temu)
fantom
+3 głosów:3
do Dariusz Łukasik: Ja nie mówię o wyzwoleniu. Ja mówię o odczuciach ludzi w tym miejscu, na podstawie relacji świadków.
2017-04-26 20:21:41 (9 lat temu)
Mariusz Brzeziński
+2 głosów:2
Data 16 stycznia jest zbyt dokładna. 16-tego trwały walki i płonęły kamienice. To musiało być kilka dni później.
2017-04-26 22:14:23 (9 lat temu)
do Mariusz Brzeziński: Kilka dni to może nie, ale stawiałbym raczej na 17 stycznia. Tutaj jest film nakręcony właśnie 17.01.1945 i ujęcia są podobne jak na wrzuconych przeze mnie zdjęciach: przejazd przez aleje, płonąca kamienica, wrak samochodu na moście kolejowym w alejach:
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: link
2017-04-27 09:54:54 (9 lat temu)
do fantom: Wiele zależało od lokalnej kadry dowódczej i pozycji oficera politycznego, który miał wytyczne co do traktowania luidności w danym regionie. Od skrajności: część dowódców surowo karała ekscesy, były też tzw. pokazówki na użyek propagandowy, jednak większość przymykała oko na zbrodnie i występki żołnierzy i traktowali to jako dobry wentyl bezpieczeństwa na utrzymanie dyscypliny w wygłodzonej i wybiedzonej armii.
W niektórych rejonach były też większe nasilenia oddziałów maruderów i dezerterów, którzy właściwie i tak nie mieli nic do stracenia, więc dokonywali rozbojów, gwałtów i zabójstw na ludności cywilnej. Wiele nieruchomości poszło z dymem nie w wyniku walk, ale dla zakumflowania rabunku. W ogóle wśród krasnoarmiejców powszechne było poczucie bezkarności na "wyzwalanych" terenach, co wzmagało te wszystkie zbrodnie.
"Wyzwalana" ludność musiał również doznać szoku, gdy widziała jak traktowani są dawni jeńcy zbiegli z niewoli niemieckiej, "wyzwoleni" przez swoich towarzyszy. Np. w Toruniu opisane są przypadki rozstrzeliwania ich niemal natychmiast po ujawnieniu, w obecności ludzi, którzy ich wcześniej ukrywali. To był kompletny ewenement, dotychczas nigdzie nie spotykany.
Oczywiście w wielu miejscach powszechne było uczucie ulgi a wiele osób mogło wyjść z ukrycia, stąd zapewne w wielu miejscach okazanie radości było autentyczne, choć - jak pisze esski - na pewno nie dotyczyło to terenów zajętych wcześniej przez Armię Czerwoną we wrześniu 1939 r. Wiele osób pamiętało również jeszcze rok 1920.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: lit.
2017-06-08 09:44:50 (9 lat temu)
fantom
Na stronie od 2012 maj
14 lat 1 miesiąc 4 dni
Dodane: 26 kwietnia 2017, godz. 17:36:58
Źródło: Gettyimages
Rozmiar: 1024px x 662px
Aparat: Nikon SUPER COOLSCAN 9000 ED
6 pobrań
1648 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia fantom
Obiekty widoczne na zdjęciu
Najświętszej Marii Panny 27
więcej zdjęć (18)
Zbudowano: 1865
Dawniej: Dom Kohna, Cukiernia i Restauracya Wł. Jackowski
Zabytek: -
al. Najświętszej Maryi Panny
więcej zdjęć (1991)
Dawniej: Najświętszej Marii Panny
Plac Biegańskiego w Częstochowie – jeden z placów w Śródmieściu Częstochowy, leżący na drodze pątniczej na Jasną Górę, dzielący Aleję Najświętszej Maryi Panny na tzw. „drugą aleję” - na wschód od placu, i „trzecią aleję” - na zachód od niego.
Historia
W południowej części placu w latach 1828–1836 według projektu Franciszka Reinsteina wzniesiono ratusz wraz z odwachem i nieistniejącym już aresztem. Wybudowano go w połowie drogi między Starą a Nową Częstochową. W 1908 przebudowany. Późnoklasycystyczny, piętrowy z okrągłą dwukondygnacyjną wieżą. Był siedzibą władz miasta do lat 60. XX w., obecnie – wraz z odwachem – należy do Muzeum Częstochowskiego.

W latach 1892–1926 na tyłach ratusza mieściła się elektrownia.

Przed ratuszem po II wojnie światowej ustawiono pomnik sowieckiego czołgisty. 9 maja 1968 zastąpiono go wysokim pomnikiem wdzięczności Armii Radzieckiej autorstwa Mariana Koniecznego. Od 11 listopada 1997 w tym miejscu stoi pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego.

Kilka razy w roku odbywają się na placu imprezy, takie jak finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, uroczystości patriotyczne, obchody Dni Częstochowy czy zabawa sylwestrowa.

W północnej części placu, w środku zadrzewionego skweru, znajduje się rzymskokatolicki kościół św. Jakuba Apostoła. Pierwotnie od XVI w. stał tu kościół pod tym samym wyzwaniem obok przytułku dla chorych pielgrzymów. Po powstaniu styczniowym został rozebrany przez władze rosyjskie, a na jego miejscu w latach 1870–1872 wzniesiono prawosławną cerkiew świętych Cyryla i Metodego. W 1918 zamieniona na kościół rzymskokatolicki z przywróconym pierwotnym wezwaniem św. Jakuba. Eklektyczny. Mimo usunięcia cebulastych hełmów w 1948, nadal w stylu rusko-bizantyjskim.

Pierwotną nazwą placu był Rynek św. Jakuba. W latach 30. XX w. nazwano go placem Bronisława Pierackiego. W okresie okupacji hitlerowskiej nosił nazwę Westring, a w czasach stalinizmu – placu Józefa Stalina. Obecna nazwa – plac Władysława Biegańskiego – obowiązuje od 1956 roku.
Źródło: