| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Czy wiesz, że... Niemcy bali się spolonizowania Ostródy?

proszę czekać...

Johannes Müller, autor wydanej w 1905 roku najlepszej monografii historycznej naszego miasta, jaką są „Dzieje Ostródy”, w jednym z rozdziałów książki daje upust swoim niemieckim fobiom i ostrzega rodaków przed wrażymi knowaniami niecnych Polaków, którzy chcą opanować Ostródę.

Nauczyciel języka niemieckiego oraz greki i łaciny w tutejszym Gimnazjum Cesarza Wilhelma, wziął na siebie ciężar zdemaskowania polskiej kreciej roboty. Jako bystry obserwator podzielił się z czytelnikiem niepokojącymi faktami, które wprawnym okiem dostrzegł:

A to pewne akty kupna i sprzedaży parcel na wsi i w samym mieście, czytanie określonych gazet, rozpowszechnianie polskich tekstów, umyślne pielęgnowanie polskiej mowy, a tym samym polskiego sposobu myślenia, podżeganie mazurskiej ludności wiejskiej, rosnące wpływy polskich banków: te i inne jeszcze dające się zaobserwować zjawiska dowodzą, że Ostróda jest czymś w rodzaju wysuniętej placówki, na której toczą się pierwsze potyczki. To nie przypadek, że w 1903 roku chęć przyjęcia do naszego gimnazjum zgłosiło niemało gimnazjalistów z Prus Zachodnich, najwyraźniej polskiego pochodzenia, przy czym trudno było rozpoznać właściwą przyczynę tych przenosin.

Niczym wytrawny oficer sztabowy, autor zanalizował kierunki, cele i metody polskiego natarcia:

Główny atak na Ostródę przypuszczany jest od południowego zachodu. Charakter polskiego uderzenia odpowiada typowemu i wypróbowanemu sposobowi ataku. Najpierw więc nabywa się na wsi parcele lub grunt, w mieście kupuje się pojedyncze domy, głównie takie, które pozwalają sądzić, że dadzą korzyści w interesach. Ten, który jako nietutejszy nie orientuje się zanadto w stosunkach w mieście i nie zna tutejszych ludzi, z trudem tylko może sobie wytłumaczyć, w jaki sposób chętni do kupna dowiadują się, że ktoś chce pozbyć się swojej nieruchomości oraz że nabytek się opłaca.

Jest to oczywiście jednoznaczna sugestia o istnieniu w Ostródzie prężnie działającej polskiej siatki szpiegostwa przemysłowego.

W polskie ręce przeszły młyny, wyrobisko Bergheim oraz gospoda Morastkrug, oba punkty położone w pobliżu miasta, w samej Ostródzie niemiecki zajazd Deutsches Haus. Tak to Polacy nacierają z coraz większą mocą. W najbliższym czasie nastąpią prawdopodobnie następne akty kupna. W niektórych przypadkach kupujący są skłonni płacić ceny przewyższające wartość obiektu. Zarówno oni sami, jak i ich zakulisowi poplecznicy decydują się na takie interesy po to, żeby wstawić nogę między drzwi. Bo kto już posiadł majątek na wsi albo dom, albo wziął jakiś obiekt w dzierżawę, może kupować dalej, dalej zasiedlać. Umyślne mieszanie polityki i religii jeszcze temu procesowi sprzyja, ponieważ nie każdy Niemiec jasno widzi, że są to dwie różne sprawy.

Następnie autor uderza w tony patriotyczne i sugeruje wyjście z sytuacji:

Niemiec za wszelką cenę powinien stać po stronie swojego narodu. Przy rosnących wpływach i niestety równie częstej, co zbędnej ustępliwości ludzi interesu, mała jeszcze wprawdzie, ale dobrze kierowana partia stara się o zdobycie wpływów w administracji miejskiej. Z tym łączą się najrozmaitsze żądania, których spełnienie oznaczać będzie odzyskanie pozycji języka niemieckiego i niemieckości w ogóle.

Na koniec roztacza czarną wizję przyszłości, o ile bracia Niemcy się nie obudzą:

W kolejnych latach przez taki skup parcel miasto będzie całkowicie otoczone przez polskich właścicieli, którzy w odpowiedni, z ich punktu widzenia szczególnie skuteczny sposób wywierać będą wpływ na mieszkańców, a mianowicie w pierwszej kolejności na ludzi interesu. Ręka w rękę pracują z nimi już osiedleni w mieście Polacy, przy czym niektórzy z nich nie zdradzają się z tym. Stopniowo pojawiają się Polskie domy towarowe, spółdzielnie, związki, polscy adwokaci i lekarze oraz polska gazeta. Tak zwykle dokonuje się objęcie i pozyskiwanie niemieckiego miasta przez Polaków. Takie polskie natarcie na Ostródę jest, jak widzimy, w toku. I przypuszczalnie w najbliższych latach doprowadzi to do ostrych walk. Jeśli Niemcy chcą pozostać panami sytuacji, muszą działać w zjednoczeniu i stale mieć świadomość, że walka będzie się toczyć najpierw w dziedzinie gospodarczej.

Autor: Włodzimierz Godlewski

Za: http://www.naszaostroda.pl/index.php/historia/24-ciekawostki/560-czy-wiesz-ze-niemcy-bali-sie-spolonizowania-ostrody

Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet