starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 27 głosów | średnia głosów: 5.92
Skomentuj zdjęcie
Dariusz Łukasik
+4 głosów:4
Od razu widać ze to Ewangelicka światynia ,nie katolicka ,przejete jak większość na Dln Śl przez jedynie słuszną instytucje religijną...
2013-04-15 20:25:28 (13 lat temu)
† KazimierzP
+5 głosów:5
do Dariusz Łukasik: Po prostu wyznawców wywieziono na zachód, a ze wschodu przywieziono wyznawców rzymsko-katolickich. Tam gdzie zostały przejęte, mimo braku ewangelików, światynie sie zachowały. Np w Jeleniej Górze kościoły św. Krzyża przy 1 Maja, czy w Sobieszowie gdzie główny kościół przy Cieplickiej jest poewangelicki, a mały kościół św. Marcina (od niego jest nazwa parafii) na górce i od zawsze katolicki jest użytkowany od czasu do czasu. Te poewangelickie kościoły w Jeleniej Górze mają się bardzo dobrze, są z całą pieczołowitością restaurowane, ale już w Maciejowej kościół ewangelicki nie przejęty przez katolików (mieścili się w katolickim) zniknął wraz z cmentarzem z powierzchni ziemi. Tak więc nie można uogólniać! We Wrocławiu przy Borowskiej (na terenie Małpiego Gaju) stał w niezłym stanie kościół ewangelicki św. Ducha, a przy Glinianej w dużo gorszym stanie kościół św. Henryka. Św. Ducha już dawno nie ma bo nie miał się kto nim zaopiekować, a św. Henryka staraniem proboszczy, a za pieniądze wiernych cały czas pięknieje i się doposaża.
Jako ciekawostkę mogę podać, że zaraz po wojnie we Wrocławiu w św. Henryku proboszczem był ksiądz Dominik Kostial, który potem przeniesiony do Jeleniej Góry zarządzał kościołem parafialnym pw. Erazma i Pankracego. Do 1945 roku był wikarym we Lwowie i bardzo pomógł Żydom organizując im aryjskie papiery. Znałem Lwowiaków którym tam, wtedy pomagał!
Przepraszam za rozgadanie się!;-)
2013-04-15 20:41:43 (13 lat temu)
WW
+1 głosów:1
do † KazimierzP: Też mi się wydaje, że Dariush nie ma racji. Wiele szachulcowych kościołów przejętych przez kościół katolicki wygląda dziś z zewnątrz bardzo pięknie. Gorzej w środku - nie chodzi o stan, ale o bardzo duże straty w oryginalnym wyposażeniu.
2013-04-15 21:02:06 (13 lat temu)
pawulon
+1 głosów:1
do † KazimierzP: A tu jest przykład że kościół ewangelicki nie miał i nie ma szczęścia do nowego gospodarza. Po wojnie były tu różne składy i hurtownie, a obecnie nie ma chętnego aby przejąć tą poewangelicką spuściznę.
2013-04-15 21:06:09 (13 lat temu)
Danuta B.
+1 głosów:1
do WW: Aj, bo mnie zmobilizujesz do dodania lubuskich kościołów, które są zagrożone, bo wycięcie empor osłabiło sztywność konstrukcji.
2013-04-15 21:06:24 (13 lat temu)
† KazimierzP
+1 głosów:1
do Danuta B.: To wszystko zależy od gospodarza. Niektóre obiekty nazwijmy to eufemistycznie "nie miały szczęścia". Danusiu! Na Dolnym Śląsku też znajdziemy straszne przykłady: Żeliszów - piękny kościół który powstał według projektu Langhansa, a dzisiaj obraz nędzy i rozpaczy. W Kotlinie Jeleniogórskiej kościół w Miłkowie gdzie zostały tylko ściany, Wymieniona wcześniej Maciejowa, Kowary gdzie w miejscu dawnego kościoła ewangelickiego stoi teraz pawilon handlowy. Piechowice "posprzatane"!;-( Komarno ma dwa kościoły pod opieką parafii katolickiej i trudno konserwatorowi zabytków "przymusić" proboszcza do dbania o ten poewangelicki. W Chromcu szczęśliwie wyremontowano dawny kościół i mamy galerię. W Wojcieszycach kościół ewangelicki się remontuje.
Tak więc bywa różnie! Szkoda, że nie wszędzie dobrze.
2013-04-15 21:33:56 (13 lat temu)
† Festung
+4 głosów:4
Jest niemiecka mapa Śląska (traktowanego an bloc – ze stolicą we Wrocławiu, jak tu ), na której w procentach podano wyznawców różnych kościołów chrześcijańskich. Od Opola na północ dominował luteranizm, na południu różnie, z wyraźnymi wyspami katolicyzmu, np. w Kłodzkiem czy na Górnym Śląsku. Ciekawe, że wyznawcy nauk dra Lutra przeważali na terenach wiejskich i małych miasteczkach, a np. na obecnych terenach przygranicznych Ziemi Lubuskiej katolików praktycznie nie było. Ale ja nie o tym: generalnie Polacy zajmujący „ziemie odzyskane” byli niechętni wyznaniom ewangelickim, co było prostym przełożeniem niechęci do Niemców w ogóle. Czynnik cywilizacyjny też nie był do pominięcia. Role, tak jak napisał Kazik, odwróciły się, w miejscowościach, w którym były świątynie dwóch konfesji (a tak najczęściej było), obiekty okazalsze przejmowane były przez katolików, a były nim zazwyczaj kościoły luterańskie, choć bywało odwrotnie. Jest mi znany ciekawy przypadek na Błotach Warciańskich, w miejscowości Pyrzany: przybyli ze Wschodu, ze wsi Kozaki, polscy osadnicy, nie zaakceptowali zastanego kościółka ewangelickiego, nb. zbudowanego przez Holendrów: raził ich obcy, chłodny wystrój, empory i Bóg wie, co tam jeszcze. Przywiezione przez siebie ołtarz i święte obrazy umieścili w sali gospody. I tak zostało do dziś, a kościół pozbawiony opieki zmarniał i został później rozebrany.
Mnie najbardziej irytuje manipulowanie historią poniemieckich świątyń, których zwiedziłem setki. Największe wolty zauważalne są na parafialnych stronach internetowych, piszącym przez gardło nie mogą przejść pewne fakty historyczne - dostrzegam jakąś logikę tego działania, a ma ona polegać, moim zdaniem, na ukształtowaniu świadomości parafian, osobliwie tych wchodzących w życie, nie na tyle, że kościół miał przed 1945 r. jakąś historię w ogóle, a na tyle, że poza katolicyzmem nie ma innych wyznań chrześcijańskich. Ja zauważam, że to zaczyna powoli w Polsce działać. Nie na Fotopolsce, naturalnie:)
PS. Kaziu, w „małpim gaju” był Salvatorkirche. Kościół św. Ducha, katolicki, był przy ul. Pięknej, a jest zbudowany prawie w tym samym miejscu, tyle że przypisanym do ul. Bardzkiej. Mieszkałeś tu, to wiesz.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: inter.
2013-04-15 22:01:35 (13 lat temu)
† KazimierzP
+2 głosów:2
do † Festung: Na szczęście jest wielu faroszów którzy doceniają poprzednich gospodarzy i potrafią o nich rzetelnie opowiadać. Miałem przyjemność takich poznać.
A co do Małpiego Gaju! Myślałem Salvator a napisałem Św. Ducha - chyba nie on moje palce prowadził!;-) Za "moich" czasów z kościoła św. Salvatora były już tylko fundamenty, z tego co pamiętam z czasów budowy dworca autobusowego to część tych fundamentów jeszcze od strony Dyrekcyjnej pod ziemią jest!
Wracając do podstawowego wątku. W Ligocie Książęcej w 1956 roku odsłonięto wewnątrz odbudowanej po zniszczeniach wojennych świątyni ewangelickiej (była rzeczywiście zniszczona) ołtarz, ambonę i inne precjoza przywiezione z Otynii (koło Stanisławowa) - byłem na tej uroczystości i choc byłem małym bajtlem to te uroczystości pamiętam. Osadnicy których stamtąd wypędzono przywieźli to co dla nich było najcenniejsze. Kiedy po 1991 roku powstała wolna Ukraina mieszkańcy tej parafii w Ligocie Książęcej ufundowali w Otynii wyposażenie kościoła katolickiego który z powrotem po 1991 stał się kościołem i co roku wzajemnie obydwie parafie się odwiedzają. To co się działo w czasie wojny i po niej było straszne i zostawiło ogromne spustoszenia - najgorsze w ludzkich duszach i umysłach. Mam nadzieję, że to się więcej już nie powtórzy. Choć patrząc na to co się w wielu stronach świata dzieje, to nie jestem tego taki pewny.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: literówka
2013-04-15 22:18:14 (13 lat temu)
† Festung
+1 głosów:1
do † KazimierzP: Zgadzam się Kaziu.
2013-04-15 22:21:43 (13 lat temu)
s_mile
Na stronie od 2011 maj
15 lat 1 miesiąc 20 dni
Dodane: 14 kwietnia 2013, godz. 18:56:54
Autor zdjęcia: s_mile
Rozmiar: 1400px x 933px
Licencja: CC-BY 3.0
Aparat: NIKON D5100
1 / 80sƒ / 9ISO 11013mm
15 pobrań
2060 odsłon
5.92 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia s_mile
Obiekty widoczne na zdjęciu
kościoły, katedry, kaplice
Kościół św. Anny
więcej zdjęć (32)
Zbudowano: 1642
Zabytek: 133 z 15.02.1962
Dawny kościół ewangelicki ob. rzym.-kat. pw. św. Anny w Praczach Odrzańskich był jedną z czterech świątyń podwrocławskich objętych patronatem rady miejskiej. Podobnie jak kościoły w Domasławiu, Swojczycach i Rościsławicach realizował zasadę „wolności religii”, którą cieszył się Wrocław i księstwo wrocławskie. Od 1708 r. pełnił też funkcję kościoła „granicznego - ucieczkowego” dla mieszkańców wsi, które leżąc poza obrębem księstwa wrocławskiego nie korzystały z przywileju swobody wyznania.
Historia
Pierwszy kościół w Praczach Odrzańskich ufundowany został wraz z parafią w 1383 r. przez Urlicha von Paka, ówczesnego właściciela osady. Obecny wzniesiony został w 1550 r. z fundacji kolejnego właściciela wsi, luteranina Hansa Culmanna. Od 1558 r. patronat nad kościołem sprawowała wrocławska rada miejska, co zapewniało wiernym swobodę wyznania. W czasie wojny trzydziestoletniej świątynia spalona przez wojska cesarskie w 1643 r., została odbudowana i powiększona w 1648 r. ze składek wrocławskich cechów. Zamknięta dla kultu w l. 1654-1707, przywrócona została gminie ewangelickiej w 1708 r., pełniąc zarazem funkcję kościoła „granicznego - ucieczkowego”, co wiązało się ze zwiększeniem liczby wiernych i kolejną rozbudową. Wybudowany w 1550 r. kościół był pierwotnie zapewne budowlą jednonawową, z bocznymi przybudówkami i wieżą zachodnią. W 1648 i 1708 r. dobudowano lub powiększono aneksy boczne, w których umieszczono empory i loże otwarte do nawy, dostępne przez zewnętrzne klatki schodowe. Gruntowną renowację świątyni przeprowadzono w l. 1912-13. Od 1948 r. rzym.-kat. kościół parafialny pw. św. Anny, remontowany w l. 1963-70 oraz w 1994 roku. W l. 2001-2013 przeprowadzono kompleksowe prace remontowo-konserwatorskie obejmujące dach, stropy, konstrukcję wieży i ścian oraz elewacje i wnętrze budowli, m.in. z wymianą okien i posadzki. Wykonano też konserwację wyposażenia świątyni oraz odsłoniętych barokowych malowideł na balustradach empor.
Opis
Kościół usytuowany w dawnej, podwrocławskiej wsi Pracze Odrzańskie, włączonej w 1928 r. w obręb miasta. Posadowiony jest po pd. stronie ul. Brodzkiej, naprzeciw plebanii z 1626 r., o konstrukcji ryglowej. Kościół orientowany, wybudowany w konstrukcji słupowo-ryglowej wypełnionej cegłą, salowy, założony na rzucie prostokąta, z trójbocznie zamkniętym prezbiterium oraz piętrowymi aneksami (od pn. i pd.) mieszczącymi empory, loże i klatki schodowe. Od zachodu nawę poprzedza czworoboczna wieża zwieńczona hełmem z latarnią. Nawę nakrywa ceramiczny dach dwuspadowy, aneksy dachy pulpitowe. Otwory okienne doświetlające prezbiterium i empory zamknięte półkoliście; inne zbliżone do kwadratu. Zarówno na elewacjach, jak i we wnętrzu budowli widoczny układ kratownicy z figurami trójnogów. Wypełnienia konstrukcji ścian tynkowane. Wnętrze świątyni przekrywają stropy belkowe; w bocznych aneksach znajdują się empory i loże otwarte do nawy poprzez wąskie otwory arkadowe wycięte w jej ścianach. Wyposażenie kościoła barokowe: ołtarz główny z 1719 r., ołtarz boczny i ambona z poł. XVII w., chrzcielnica z 1631 r. Zabytek dostępny.
Oprac. Beata Sebzda, OT NID we Wrocławiu, 9-12-2015 r.
Źródło: (CC BY-NC-ND 3.0)
ul. Brodzka
więcej zdjęć (173)
Dawniej: Herrnprotscher Strasse