starsze
nowsze
1
1+
2-
2
2+
3-
3
3+
4-
4
4+
5-
5
5+
6-
6
oceń zdjęcie | skomentuj ocenę | 22 głosy | średnia głosów: 6
Skomentuj zdjęcie
fantom
+1 głosów:1
Pocztówkę tą wysłał z wojska w Hirschbergu do swoich rodziców w Liegnitz w 1908 roku pewien Fritz. Podał im na odwrocie swój adres zwrotny w Jäger-Kaserne. Zaznaczył zapewne coś interesującego krzyżykami na zdjęciu, opisując z lewej strony pod napisem firmowym co owe krzyżyki oznaczają. Próbowałem rozszyfrować, lecz jest to trudno czytelne pismo, w dodatku ołówkiem. Może komuś się to uda.
2014-04-16 21:12:40 (12 lat temu)
do fantom: Bardzo ciężko to rozszyfrować ale jeżeli ktoś zna niemiecki to może da radę?
2014-04-16 23:26:14 (12 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
Z okazji cudownego samonaprawienia się skanera - wrzucam większy wymiar papierni "Koniec Świata".
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: liter
2017-11-14 19:23:47 (8 lat temu)
Dariusz Łukasik
+1 głosów:1
do fantom: Tam idzie górna droga (szlak Zielony), środkowy krzyżyk jest w oznaczeniu "Skały Traflgar"- ta dalsza to "Skała Gibraltar"- trzeci krzyżyk ?wszystko to znajduje się na jednej, górnej drodze łaczącej Perłę Zachodu ze Wzgórzem Krzywoustego.
2017-12-04 10:36:00 (8 lat temu)
do Dariusz Łukasik: Ja to wiem, to jest ta ścieżka właśnie. Tylko moją ciekawość wzbudził ten opis "krzyżyka" - aż 4 linijki tekstu.
Może go rodzina z Legnicy kiedyś odwiedziła w wojsku w JG i tam szli np na spacer, dlatego zaznaczył. Strasznie nabazgrał, po polsku byłoby to trudno rozszyfrować.
Potrzeba Niemca do pomocy. Może Saxon by dał radę? :)
2017-12-04 10:49:51 (8 lat temu)
do fantom: Zobacz że na Gapie też jest krzyżyk- przy skale "Progi"- wszystki trzy miejsca od XVIII w. były już turystycznie deptane i popularne do spacerów.Ale Saxon nie jest dwujęzyczny, mógłby tylko rozszyfrować te bazgroły, ale kto o to poprosi...
2017-12-04 11:00:30 (8 lat temu)
do Dariusz Łukasik: Moim zdaniem to nie jest krzyżyk na Gapie, tylko legenda- objaśnienie co te trzy krzyżyki po prawej oznaczają.
2017-12-04 11:06:20 (8 lat temu)
do Dariusz Łukasik: Skrobnę mu aby rzucił okiem i przynajmniej po niemiecku to napisał.
2017-12-04 11:10:00 (8 lat temu)
do fantom: Trzeci po prawej- droga w tym miejscu stromo schodzi w dół do dolnej drogi przy ob. Elektrowni, ale wątpliwe jest aby mu o to chodziło, tylna strona pocztówki ma jakąś korespondencję?Bo właśnie, pytanie skoro tyle informacji nabzgrolił na tej stronie pocztówki to pewnie ma powiązanie z tymi krzyżykami...mam zdjęcia znalezione kiedyś w słoiku k. Jeleniej Góry, od spodu było tak nabzgrane jak tu, ponieważ miałem gościa z Niemiec (z gazety Schleschische Bergwacht), poprosiłem aby to odczytał- odczytać odczytał, cale co się namęczył i to nie całą treść, a tylko kontekst...
2017-12-04 11:13:47 (8 lat temu)
do Dariusz Łukasik: Tylna strona jest cała zapisana drobnym pochyłym pismem. Zaczyna się od "Kochani rodzice...." a kończy imieniem "Fritz". Jest jego adres zwrotny w Jäger-Kaserne w JG. Adres rodziców : Liegnitz.... reszta prawie nieczytelna.

Poszło do Saxona, zobaczymy czy da radę.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: dopisek
2017-12-04 11:26:47 (8 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
do Dariusz Łukasik: Właśnie Saxon odpisał że nie dał rady tego odszyfrować.
Zdaje się że poborowy Fritz zabrał ze sobą do grobu tajemnicę trzech krzyżyków w Borowym Jarze ...
2017-12-04 13:37:46 (8 lat temu)
antypuszka©
+2 głosów:2
do fantom: Spróbuj w aptece........☺
2017-12-04 13:42:28 (8 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
do antypuszka©: Pewnie daliby radę, tylko trzeba by do niemieckiej :)
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: liter
2017-12-04 13:44:16 (8 lat temu)
do fantom: Trochę dziwne- powinien coś odczytać, skoro nam się to udaje ( odczytałem berg, meinen..) ale jak to w przysłowiu chińskim- "Chcesz znajdziesz sposób-, nie chcesz znajdziesz powód"- wiesz on tu często buszuje (wokół Jeleniej Góry) z aparatem, kiedyś wysłałem mu meila- o ewentualnym spotkaniu...."pisz na Berdyczów"...tyle się doczekałem, choć odpisał z pytaniem - gdzie dokładnie mieszkam...
2017-12-04 16:42:57 (8 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
do Dariusz Łukasik: Pewnie odczytał że tam jest zakopany skarb i jedzie z łopatą, a nas spławił :)
2017-12-04 16:46:33 (8 lat temu)
do fantom: Ha ha ha - od przyszłego roku zakaz samodzielnego szukania skarbów z wykrywaczem...( rzesza pasjonatów dobrze to sobie zapamięta:), no ale jak napisałeś może i jest tam jaki skarb, kto wie.
2017-12-04 16:49:06 (8 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
do Dariusz Łukasik: Też mnie zdziwiło, bo tak jak piszesz niektóre słowa są widoczne. Napisał po polsku po 30 min od wysłania: Przepraszam nie mogę przeczytać starego niemieckiego scenariusza. Pozdrawiam - chyba to automat tłumaczył.
2017-12-04 16:53:33 (8 lat temu)
chrzan233
+1 głosów:1
do fantom: Kartka poszła już dwa tygodnie temu do mojego tłumacza starodruków z Wiednia (nie znam lepszego specjalisty- zawodowiec), obiecał, że do końca roku się przyjrzy. Jest dość zajętym człowiekiem, także cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość;)
2017-12-04 17:22:25 (8 lat temu)
do chrzan233 : Fajnie, trzeba było dać znać wcześniej :) Pewnie na koniec się okaże że Fritz zaznaczył ścieżkę gdzie szedł z narzeczoną na spacer gdy go odwiedziła w Jeleniej Górze.
2017-12-04 17:26:09 (8 lat temu)
do fantom: Może tak być;)
2017-12-04 17:27:59 (8 lat temu)
do fantom: Mam fotki fundamentów tego zbiornika, zaraz coś dodam.
2019-05-14 22:28:53 (7 lat temu)
fantom
+1 głosów:1
do chrzan233 : Co tam słychać u specjalisty od starodruków z Wiednia? Żyje? :)
2019-05-14 22:34:22 (7 lat temu)
do fantom: Nie mam kompletnie kontaktu od dłuższego czasu. Sporo czeka w moim archiwum papierów do tłumaczenia, również pism urzędowych z Jeleniej Góry. Podpisy Matuschki i inne rewelacje... Pamiętam o tej widokówce, wysłałem ją do odczytu,,, nadal czekam na odpowiedź. Może czas się przypomnieć.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: korekta
2019-05-14 22:41:28 (7 lat temu)
chrzan233
+2 głosów:2
do fantom: Tekst po prawej od nawiasu (klamry): "Przesyłam jeszcze widoczek z Weltende. Prowadzi tu najładniejsza droga spacerowa z Hirschbergu". Tekst z krzyżykiem: "kilka razy wspięliśmy się na wzgórza (org. góry), a gdy byliśmy już wysoko, z powrotem schodziliśmy na dół". Tekst do góry nogami nad nazwą obiektu, na lewo od klamry: "klucz od domu mam ze sobą, być może będę go potrzebował, gdy niespodziewanie wrócę".
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: kor.
2020-12-20 22:25:10 (5 lat temu)
do chrzan233 : Fajnie że się udało rozszyfrować te bazgroły.
2020-12-20 23:16:52 (5 lat temu)
do fantom: Przyznam, że to nie moja zasługa;)
2020-12-20 23:24:16 (5 lat temu)
fantom
Na stronie od 2012 maj
14 lat 1 miesiąc 11 dni
Dodane: 16 kwietnia 2014, godz. 20:41:32
Aktualizacja: 14 listopada 2017, godz. 19:19:13
Rozmiar: 2000px x 1276px
Aparat: PHOTOfunSTUDIO
15 pobrań
2908 odsłon
6 średnia ocen
Poprzednie i następne zdjęcia fantom
Obiekty widoczne na zdjęciu
zakłady przemysłowe
Papiernia Koniec Świata
więcej zdjęć (38)
Dawniej: Papierfabrik Weltende

W 1873 r. została założona w Końcu Świata nad Bobrem firma pod nazwą Actien Gesellschaft für Holzpappen-Fabrikation, której głównym udziałowcem został Radca Handlowy Leopold Schoeller. Było to pierwsze przedsiębiorstwo w branży papierniczej na Śląsku prowadzone w formie spółki akcyjnej. Początkowo firma zajmowała się tylko wytwarzaniem miazgi drzewnej i przerabianiem jej na tekturę, jednak przed 1881 r. zainstalowano w Końcu Świata pierwszą maszynę papierniczą, na której produkowany był z drewna papier pakowy. W 1882 r. spółka zakupiła drugą maszynę do produkcji papierów drzewnych o szerokości 1,25 m, wyposażoną w 3 cylindry suszące, którą skonstruował H. Füllner. Następna rozbudowa zakładu miała miejsce w latach 90. XIX w. Zainstalowano wówczas w fabryce dwie nowe maszyny: pierwszą o szerokości 1,9 m dostarczyła firma Grimma z Golzern, drugą o szerokości 2,54 m z 7 cylindrami suszącymi skonstruował w 1895 r. Füllner. W październiku 1897 r. firmę przekształcono w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, pod nazwą Papierfabrik Weltende GmbH., a kapitał założycielski ustalono na 960 tys. marek. Na początku 1910 r. wytwarzano w fabryce dziennie 20 ton białego ścieru i 30 ton papieru drukowego, ilustracyjnego, a także na ustniki do papierosów. Urządzenia fabryczne poruszane były energią wodną (1.200 KM) oraz parową (1.200 KM). Firma należała wówczas do Deutscher Druckpapier Verband – organizacji monopolistycznej, skupiającej producentów papieru drukowego, utworzonej w celu niedopuszczenia do spadku cen na ich wyroby. W 1914 r. w Końcu Świata eksploatowano 3 maszyny płaskositowe o szerokościach netto 1,16, 1,60, 2,20 m, 10 holendrów i 5 gniotowników. Ścieralnia wyposażona była w 6 ścieraków, z tego 3 o dużej wydajności. Zespół napędowy składał się z trzech maszyn parowych o łącznej mocy 1.800 KM oraz 8 turbin wodnych, dających energię 1.200 KM. Przy zatrudnieniu 350 pracowników, rocznie wytwarzano tam około 7,5 tys. t ścieru oraz 9 tys. t papieru. W przededniu pierwszej wojny światowej fabryka ta należała do grupy dziesięciu największych producentów papieru na Śląsku.



W 1922 r. papiernia w Końcu Świata została włączona do koncerny Ewalda Schoellera Ostdeutsche Papier- u. Zellstoffwerke AG. W połowie lat 20. na trzech maszynach wytwarzano tam dziennie 30 ton drzewnych papierów i kartonów, co stawiało zakład w grupie producentów średniej wielkości. Jednak dekapitalizacja urządzeń zmusiła firmę do zamknięcia papierni, co nastąpiło w 1929 r. Przez kilka następnych lat utrzymywano w Końcu Świata produkcję ścieru. Zakład ostatecznie został zamknięty przed 1940 r., a pod koniec II wojny światowej zabudowania papierni zniszczono.



źródło: papiernie.pl


Zbudowano: XVIII
Dawniej: Der Sättler, Hausberg, Weltende

/p>

Za stroną:



"LEGENDA O RYMARZU"



"W pierwszej części opisu autor wyjaśnia pochodzenie nazwy góry Siodło (Sättler). Swoją nazwę zawdzięcza ona legendzie,

której początki datowane są na okres średniowiecza, kiedy całą górę porastał gęsty las. Według legendy w pobliżu góry miał mieszkać

wraz ze swoją żoną siodlarz (Sättler), który oprócz wyrobu siodeł zajmował się nielegalnym biciem monet. Były to czasy, kiedy

przywilej ten był zarezerwowany wyłącznie dla władców. Proceder został wykryty, siodlarza złapano, a następnie skazano na śmierć

przez spalenie na stosie. Wyrok został wykonany. Od tej pory, duch siodlarza ma pokazywać się na górze, niezależnie od pory dnia.

Widywany jest w godzinach południowych, późną porą wieczorową, jak i wczesnym porankiem. Najczęściej pojawia się na skałach,

których nie brakuje na zboczach góry, gdzie siedząc naprawia siodło, trzymając je w rękach.

Jeleniogórzanie na zadane pytanie: – Dokąd idziesz? – najczęściej dpowiadali: – Do Siodlarza – co było jednoznaczne, że chodzi

o górę leżąca na zachód od Wzgórza Krzywoustego (Hausberg). Nazwa Sättler przyjęła się i była powszechnie używana.

Obecnie góra nosi nazwę Siodło (z niemieckiego Sattel)."



"SKARBY BOROWEGO JARU"



"W Jeleniej Górze od niepamiętnych czasów krążyły opowieści o skarbach ukrytych nad brzegami Bobru. Jedni twierdzili,

że ukryte w skalnych pieczarach kosztowności należały do rycerzy – rozbójników, mających niegdyś swoją siedzibę w zamku

na Gapach, drudzy że skarby wyniesiono ze skazanego na rozbiórkę zamku wznoszącego się niegdyś na Hausbergu, czyli

dzisiejszym Wzgórzu Krzywoustego. Byli także i tacy, którzy przekonująco opowiadali, że to nikt inny jak sam Rübezahl ukrył

opodal Jeleniej Góry skarby ze swojego podziemnego zamku w Karkonoszach, do którego wejście w skalnym labiryncie odnaleźli

wszędobylscy Walonowie. Pomimo różnic zdań związanych z pochodzeniem i miejscem ukrycia skarbu opowiadający

zgodni byli co do tego, że ukryte kosztowności dostępne są jedynie raz do roku, w noc wigilii Bożego Narodzenia i to jedynie w czasie,

kiedy w Kościele Miejskim w Jeleniej Górze odprawiana była Msza Pasterska. W połowie XVIII wieku mieszkał w Jeleniej Górze niejaki

Johann Kiliann, perukarz który pomimo raczej dochodowego zajęcia był człowiekiem nader chciwym, a przy tym dość łatwowiernym,

potrafiącym w karczmie przez długie godziny słuchać opowieści o ukrytych skarbach i ich strażnikach. Po raz pierwszy Johann wybrał

się na poszukiwanie skarbów prawdopodobnie w wigilię roku 1745; uzbrojony w łopatę i dwa worki wyruszył na Górę Domową,

czyli Hausberg, gdzie przed Śmierć na końcu świata wiekami wznosił się zamek… Jako człek sumienny i systematyczny

postanowił bowiem spenetrować wszystkie miejsca, gdzie zgodnie z opowieściami, można się było spodziewać ukrytego

skarbu. Wszystko wskazuje na fiasko pierwszej wyprawy – zmarzniętego perukarza widzieli sąsiedzi, jak niosąc puste worki

wczesnym rankiem przemykał w stronę swego domostwa. Na Hausbergu jak się okazało skarbu nie było, nie zniechęciło to

jednak chciwego Kilianna. W wigilię 1746 roku Johann po raz drugi wybrał się na poszukiwanie ukrytych kosztowności –

tym razem postanowił wyruszyć dalej, w kierunku Góry Siodło lub stromych skał na Końcu Świata. Tym razem wyprawa przyniosła

jakieś efekty, gdyż począwszy od pierwszych dni po Nowym 1747 Roku sytuacja finansowa perukarza uległa gwałtownej i niewytłumaczalnej poprawie:

Johann nie dość, że zaczął rozwijać swój zakład rzemieślniczy przyjmując kilku uczniów, to jeszcze zakupił niewielki dom, położony co prawda w niezbyt reprezentacyjnej dzielnicy miasta, ale kosztujący dosyć pokaźna kwotę, o posiadanie której nikt nie posądzał Kilianna.

Nic zatem dziwnego, że wigilię roku pańskiego 1747 na Johanna w okolicach bramy miejskiej czekał już cały tłum jeleniogórzan

spragnionych udziału w zyskach. Pomimo dokładnego obsadzenia wszystkich dróg wiodących w kierunku Góry Siodło nikt nie zobaczył perukarza, który znacznie wcześniej opuścił miasto. Nikt nie widział Kilianna także w czasie świąt Bożego Narodzenia, ani w ostatnie dni starego roku. Praktykanci zatrudnieni w zakładzie perukarskim zaklinali się, że nie mają pojęcia, gdzie podział się ich pryncypał, ani kiedy należy spodziewać się jego powrotu. Dopiero tuż po święcie Trzech Króli rozniosła się po Jeleniej Górze wieść, że u podnóża skał wznoszących się na Końcu Świata znaleziono okrwawione i zmaltretowane zwłoki Kilianna, który nawet po

śmierci nie wypuścił z rąk sporego worka, którego zawartość, jak się okazało, stanowiły nie skarby, ale zwyczajne kamienie…

Dawni mieszkańcy Jeleniej Góry przez wiele lat jeszcze opowiadali o zachłannym perukarzu, jego tragicznej i tajemniczej

śmierci, a także o skarbach ukrytych gdzieś nad brzegami Bobru…"



autor Tadeusz Siwek


Rzeka Bóbr (Jelenia Góra)
więcej zdjęć (148)
Dawniej: Bober
Rzeka Bóbr (dolnośląskie)
więcej zdjęć (3)
Dawniej: Bober
Rzeka Bóbr
więcej zdjęć (3)
Dawniej: Bober Fluss
Rzeka Odra
więcej zdjęć (8)
Dawniej: Die Oder
Odra (czes. i dł. Odra, niem. Oder, gł. Wodra, łac. starożytna Suevus, łac. średniowiecza Oddera (w Dagome iudex), Odera; łac. renesansowa Viadrus (od 1543)) – rzeka w Europie Środkowej, w zlewisku Morza Bałtyckiego, na terenie Czech, Polski i Niemiec. Pod względem całkowitej długości jest drugą (po Wiśle) rzeką Polski. Biorąc pod uwagę tylko jej część w granicach Polski jest trzecią rzeką pod względem długości (po jej dopływie Warcie).

Rzeka ma długość 854,3 km, z czego 742 km w Polsce. Powierzchnia dorzecza Odry obejmuje obszar 118 861 km² z tego 106 056 km² w Polsce.

Wypływa na wschodzie Czech, w Górach Odrzańskich w Sudetach Wschodnich, na wysokości 634 m n.p.m.; uchodzi do Roztoki Odrzańskiej, będącej zatoką Zalewu Szczecińskiego, w północno-zachodniej części Polski, przy północnej granicy miasta Police.

Największymi miastami nad Odrą są: Ostrawa w Czechach oraz Opole, Wrocław i Szczecin w Polsce.

Odra swoje źródło ma na południowo-wschodnim zboczu wzgórza Fidlův kopec w Górach Odrzańskich na wysokości 634 m n.p.m. Płynie przez Bramę Morawską, poniżej przez Śląsk. W górnym biegu pomiędzy Boguminem a ujściem Olzy na krótkim odcinku jest rzeką graniczną między Polską a Czechami, a w dolnym – od ujścia Nysy Łużyckiej (w km 542,4) stanowi granicę między Polską i Niemcami przez 161,7 km długości swojego biegu. Powyżej Gryfina we wsi Widuchowa, na 704,1 km biegu, Odra rozdziela się na dwa nurty – Odrę Wschodnią (która przechodzi w Regalicę do jeziora Dąbie) oraz płynącą przez centralne dzielnice Szczecina i omijającą od zachodu jezioro Dąbie – Odrę Zachodnią. W okolicy Szczecina, na Międzyodrzu, płynie już kilkoma korytami, z których główne to (oprócz Odry Wschodniej i Zachodniej) Duńczyca, Parnica i Święta. Odcinek rzeki w Policach utworzony przez połączenie Odry Zachodniej i wód wypływających z jeziora Dąbie poprzez Iński Nurt, Babinę aż do ujścia do Roztoki Odrzańskiej nosi nazwę Domiąży.

Północna część Odry Zachodniej, począwszy od północnego mostu Trasy Zamkowej w Szczecinie, należy do akwenu polskich morskich wód wewnętrznych.

Średni spadek rzeki w jej górnym biegu wynosi 7,2‰, poniżej Bramy Morawskiej spadek zmniejsza się do 0,33‰, a średni spadek na całej długości wynosi 0,74‰.

Dzięki uregulowaniu całego koryta Odra jest najdłuższą śródlądową drogą wodną w Polsce. Nazwana Odrzańską Drogą Wodną była żeglowna od ujścia Opawy. Po powodziach z 1997 - Powódź tysiąclecia oraz z 2010 jest żeglowna od Śluzy Koźle długość odcinka żeglownego zmniejszyła się z 761 km do 646 km. Skanalizowana od Kędzierzyna-Koźla do Brzegu Dolnego, była wykorzystywana przez kraje środkowoeuropejskie nie mające dostępu do morza.

Kanalizacja Odry odbyła się w dwóch etapach. Pierwszy zrealizowano w latach 1888 - 1897, skanalizowano wówczas odcinek od Koźla do ujścia Nysy Kłodzkiej, wybudowano 12 stopni wodnych ze śluzami komorowymi. Szybko jednak okazało się, że jest to niewystarczająca liczba i w latach 1907 - 1922 w ramach drugiego etapu powstało 10 kolejnych stopni.

W dorzeczu Odry znajduje się 7 elektrowni wodnych (największa w Brzegu Dolnym o mocy 9,7 MW).

Na Odrze funkcjonuje kilka przepraw promowych, w tym na terenie województwa lubuskiego w Milsku, Pomorsku, Brodach i Połęcku. W Bytomiu Odrzańskim i Brzegu Dolnym działa przeprawa promowa.

Powierzchnia dorzecza Odry obejmuje obszar 118 861 km² z tego 106 056 km² w Polsce, co stanowi 32,9% powierzchni kraju. Dorzecze wykazuje asymetrię na korzyść dopływów prawobrzeżnych. Jego najwyższym punktem jest wierzchołek Śnieżki (1602 m n.p.m.).

Największymi lewobrzeżnymi dopływami są rzeki wypływające w Sudetach, m.in. Opawa, Nysa Kłodzka, Bystrzyca, Kaczawa, Bóbr i Nysa Łużycka; wśród dopływów prawobrzeżnych wyróżnia się najzasobniejszy w wodę i najdłuższy dopływ Odry - Warta, poza tym m.in. Mała Panew, Barycz i Ina.

Kanały śródlądowe łączące się z Odrą:

* Kanał Gliwicki (prawy, 98 km rzeki, Kędzierzyn-Koźle)
* Kanał Odra-Sprewa (lewy, 553 km rzeki, Eisenhüttenstadt)
* Kanał Finow (lewy, 667 km rzeki, Hohensaaten)
* Kanał Odra-Hawela (lewy, 667 km rzeki, Hohensaaten)
* Kanał Hohensaaten-Friedrichsthal (niem. Hohensaaten-Friedrichsthaler Wasserstraße, HoFriWa) (lewy, Odra Zachodnia, Hohensaaten)

Poprzez Wartę, jej dopływ Noteć i Kanał Bydgoski Odra posiada połączenie także z Wisłą.

Źródło [ Wikipedia]
Stare mapy rzeki Odry z 1896 roku można znaleźć na