| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Tramwaj buchający parą

proszę czekać...

Najpierw śląskie tram­waje ciągnęły konie. Po­tem napędzała je... para, zaś od 1901 r., jeszcze wą­skotorowe, miały już trak­cję elektryczną.

Najwygodniejszym wozem tramwa­jowym był „Pullmann".

Komunikacja tramwajowa na Górnym Śląsku sięga jeszcze końca XIX wie­ku. Istniejącą wówczas trakcję konną wyparły tramwaje cią­gnione przez... parowozy.

Pierwszy pojazd pojawił się 27 maja 1894r. i obsługiwał trasę : Bytom - Piekary Śląskie. W tymże sa­mym roku parotramwaje, jakby to można określić, kursowały już w Gliwicach, Rudzie, Świę­tochłowicach i Zabrzu, a w dwa lata później w Katowicach i Siemianowicach Śl.
Rok 1901 przynosi zmierzch tramwaju parowego - rozpo­częła się era trakcji elektrycz­nej. Śląskie tramwaje były początkowo wąskotorowe (szero­kość toru 785 mm) - jeszcze kilkanaście lat temu tego typu szyny, choć już nie używane, widoczne były np. w centrum Bytomia. Tramwaje elektrycz­ne stosunkowo późno pojawiły w   Zagłębiu Dąbrowskim - chodzi tu o lata 1928-1929.
Jest oczywiste, iż na prze­strzeni bez mała wieku zmie­niał się poziom techniczny po­jazdów tramwajowych, wygląd i wyposażenie taboru. Bywało i tak, iż niegdysiejsze pojazdy możliwościami eksploatacyjny­mi  a  także  komfortem jazdy(o czymś takim producenci wa­gonów kiedyś naprawdę poważ­nie myśleli) przewyższały to, co aktualnie porusza się dziś po naszych ulicach. Przykładem tego niech będą wozy silnikowe typu „Pullmann", będące w eksploatacji zajezdni w Gli­wicach. Jeździły one do Za­brza, Chebzia, Chorzowa i By­tomia. Charakterystyczną ce­chą tych tramwajów było, iż posiadały jedno środkowe wej­ście, co w czasie tzw. godzin szczytu powodowało trochę kłopotu. Wozy te wyposażone były w siedzenia fotelowe, dobre ogrzewanie zimą (czego brakowało w wielu innych ty­pach tramwajów) i sprawną we­ntylację latem. Niezależna ka­bina motorniczego, co też wówczas było rzadkością, stwa­rzała mu właściwe warunki pra­cy. Pojazd wyposażony w 4 sil­niki, każdy o mocy 40 kW, po­zwalał osiągać szybkość nawet do 80 km/h. Niskie zawieszenie podwozia wymagało jednak so­lidnego podkładu torowego, a o to w wielu miejscach na Śląsku było coraz trudniej wo­bec m. in. szkód górniczych. Z kolei nisko umieszczone drzwi do „Pullmanna" ułatwia­ły wejście i wyjście ludziom starszym.
Pojazdy tego typu eksploato­wane były do 1965 r. Niestety coraz gorszy stan torowisk po­wodujący awarie, trudności z częściami zamiennymi, pomi­mo zatrudnienia w zajezdni gliwickiej fachowców o „zło­tych rękach", spowodował pod­jęcie, dla wielu osób kontro­wersyjnej, decyzji o wycofaniu wozów pullmanowskich z eks­ploatacji.
Rozwój i przemiany w ko­munikacji miejskiej naszych miast stanowią fragment histo­rii gospodarczej, a to, jak każ­da historia, prosi się nieraz o jej zapis i czasem... przypo­mnienie.

JANUSZ CYANKIEWICZ

Skomentuj artykuł
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet