Browar Haberbusch i Schiele – istniejąca w latach 1846–1948 spółka prowadząca zakład produkcji piwa, który mieścił się przy ul. Krochmalnej 59 w Warszawie. Jego założycielami i właścicielami byli Błażej Haberbusch, Konstanty Schiele i Jan Henryk Klawe.
11 marca 1846 Jan Henryk Klawe i Błażej Haberbusch nabyli na licytacji Banku Polskiego stary browar Ludwika Suchockiego, ostatnio będący własnością niejakiego Daniszewskiego. Błażej Haberbusch był piwowarem, a Jan Henryk Klawe byłym piekarzem, z dużym zasobem finansowym, po sprzedaży piekarni i kilku posesji w Warszawie. Dobrali do spółki Konstantego Schiele, z którym wcześniej Haberbusch pracował w browarze Schöffera i Glimpfa znajdującym się na skrzyżowaniu ulic Krochmalnej i Ciepłej. Powstała w ten sposób spółka rodzinna Haberbusch, Schiele i Klawe.
Firma, która produkowała ciemne, mocne piwo w stylu bawarskim, rozwijała się prężnie. W 1849 nabyła browar znajdujący się na sąsiedniej posesji przy ul. Wroniej, a rok później kupiła browar Czarneckiego mieszczący się przy ulicy Kruczej.
Do znacznego rozwoju, oprócz udanych inwestycji, przyczyniły się m.in. licznie powstające ogródki piwne, które finansował browar. W 1865 Henryk Klawe postanowił wycofać się ze spółki, która wypłaciła mu udziały w astronomicznej na ówczesne czasy kwocie 42 tys. rubli. Od tej pory spółka nosiła nazwę Haberbusch i Schiele.
Na początku XX w. Haberbusch i Schiele był największym browarem warszawskim i jednym z największych w Europie. W 1907 przejął browar W. Kijoka, a cztery lata później wybudowano największy w Królestwie Polskim komin mierzący 65 m. W 1908 zmarł ostatni z rodu Haberbuschów - Karol. Mimo bezpotomnej śmierci obu Haberbuschów nazwisko ich pozostało w nazwie firmy. Do zarządu z ramienia rodu Haberbuschów wszedł Jan Patzer, a prezesem spółki został Feliks Schiele. Po jego śmierci stery rodzinnej firmy przejął jego młodszy brat Kazimierz.
W listopadzie 1932 miała miejsce katastrofa budowlana po zawaleniu ściany browaru, w wyniku której śmierć poniosło 18 osób. W 1934 sąd uznał dyrektora browaru Henryka Oppenheima za winnego nieumyślnego spowodowania śmierci kilkunastu osób oraz uszkodzenia ciała kilkunastu innych ofiar.
Przedsiębiorstwo ucierpiało podczas obrony Warszawy we wrześniu 1939. Studnie głębinowe zakładu zasilały w wodę uszkodzoną sieć miejską, a w budynku słodowni zakwaterowano 500 uciekinierów z zachodniej części kraju. Po zajęciu Warszawy browar znalazł się pod administracją niemiecką i funkcjonował do 1944. Magazyny przedsiębiorstwa przy ul. Grzybowskiej 58 (wejście od ul. Ceglanej 4/6), w których znajdowały się m.in. duże zapasy jęczmienia, stały się ważnym źródłem żywności dla mieszkańców miasta
Po wojnie zniszczenia zakładów oceniano na 70%. Z wywiezionych z Warszawy maszyn odzyskano jedynie aparaturę z Fabryki Wódek i Likierów przy ul. Ceglanej. W piwnicach zniszczonego browaru znajdowało się kilka tysięcy hl piwa, które sprzedano w marcu i kwietniu 1945.
W 1946 browar został znacjonalizowany, jednocześnie podjęto decyzję, aby nie odbudowywać zakładu na dawnym miejscu. Decyzję zmieniono w 1950 i produkcję na Woli wznowiono w 1954. Spółka działała do pierwszych lat XXI w., m.in. jako Warszawskie Zakłady Piwowarskie (od 1968), a później Browary Warszawskie.
Budynki uległy rozbiórce po 2004, a od 2005 produkcja piwa została przeniesiona do Warki.
Teren dawnego browaru został sprzedany deweloperowi pod nową zabudowę mieszkaniową, pomiędzy ulicami Krochmalną i Chłodną, a biurową w części działki przy ul. Grzybowskiej.