Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2219%22%3Bi%3A1%3Bs%3A14%3A%22dolno%C5%9Bl%C4%85skie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22277%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22Wroc%C5%82aw%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2244538%22%3Bi%3A1%3Bs%3A8%3A%22Wroc%C5%82aw%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Ciąg pięciokondygnacyjnych bloków długości około 320 metrów wybudowanych na terenie zrównanej podczas oblężenia Wrocławia w 1945 roku dzielnicy Gabitz, która tylko częściowo tylko pokrywa się z dzisiejszymi Gajowicami. Środkowy budynek przeciął po przekątnej skrzyżowanie przedwojennych ulic: Gabitz Strasse i Moritz Strasse (Stysia i Lubuskiej), co spowodowało, że stoi on częściowo po parzystej, a częściowo po nieparzystej stronie i jego bramy - obie przypisane do ulicy Stysia - mają numery: 48 we wschodniej części budynku, oraz 53 w jego zachodniej części. Odpowiednio, blok wschodni ma numerację parzystą, a zachodni - nieparzystą. Pomiędzy częścią parzystą a nieparzystą znajduje się prześwit pod budynkiem, a nad nim mieszkania dostępne z galerii. Wskutek takiej lokalizacji przecięty został dawny bieg dawnych Gabitz Strasse i Moritz Strasse i kompletnie zdezorganizowana dotychczasowa "naturalna" numeracja budynków przy tych ulicach, co powoduje dodatkowe kłopoty u osób przyjezdnych, poszukujących tutejszych adresów. Większość dawnej Moritz St. praktycznie przestała istnieć, zaś dawna Gabitz Str. na odcinku bliższym kościołowi Loyoli nazywa się dziś ulicą Stysia, a na odcinku na południe od Zaporoskiej – ulicą Gajowicką, zaś środkowy odcinek Gabitz Str. przestał istnieć, znikając pod zabudową powojenną. Obecnie część środkowego odcinka nosi nazwisko księdza Jana Schneidera.
Prześwit pod środkowycm budynkiem, przewidywany w projekcie jako przejazd, jest zablokowany dodatkowymi podporami i służy jako parking oraz jako łącznik dla pieszych przemieszczających się między południową a północną stroną bloku (czyli między ulicami Grabskieg a Stysia i Lubuską).
|
proszę czekać...
† KazimierzP To są trzy budynki wybudowane o różnym czasie. Najpierw dwa skrajne po obu stronach ulicy. Po kilku latach w połowie lat siedemdziesiątych postanowiono w ramach dogęszczania osiedla postawić budynek galeriowy nad jezdnią z klatkami schodowymi po obu stronach ulicy. Zaprojektowano dwa przejazdy pod budynkiem, każdy o szerokości około 12 metrów. Roboty budowlane wykonywała firma Megabud (pierwsza siedziba tej firmy to Hubska 35, potem Szczecińska 16). Kiedy zakończono stan surowy i rozpoczęto murowanie wewnątrz budynku ścianek działowych to nagle zaczęła pękać konstrukcja żelbetowa nad jezdnią. Kiedy to pokazano Dyrektorowi Technicznemu tej firmy, akurat się nawinął, to zalecił szybkie zamazanie tych spekań tak, aby nikt tego nie zauważył, na szczęście trafił też na budowę Naczelny Inzynier Nowakowski który momentalnie zalecił: "ludzie z budynku i stawiać stemple pod konstrukcją w newralgicznych miejscach". Badania przeprowadzone przez profesora Suwalskiego stwierdziły, że projektant "zapomniał" uwzględnić w obliczeniach siły ścinające i zaprojektował za małe w przekroju i nie dozbrojone belki stropowe nad przejazdem. Jak też stwierdzono, że gdyby nie zaczęto tego dnia stemplować i odciążać obiektu to w ciągu paru godzin budynek by runął. Doprojektowano potem dodatkowe podpory w środku rozpiętości przejazdów i stąd wzdłuż ulicy Stysia nie ma przejazdu, a patrząc się na wprost tegego łącznika to widać jak wszystkie galerie są lekko w poziomie sfalowane. W 1978 roku, już po robotach zabezpieczających, zostałem kierownikiem tej budowy i doprowadziłem do jego wykończenia i zasiedlenia - stąd te wiadomości!;-) Nazwiska Dyrektora Technicznego nie będę podawał, bo chyba już nie żyje. Był to typowy aparatczyk z "awansu społecznego" | 2011-12-13 08:23:07 (14 lat temu) | +7 / 0 |
|
|
YouPiter † KazimierzP Ciekawa historia - dobrze, że mieszkam w tym nieparzystym jamniku po prawej stronie fotki. W mojej łazience podczas remontu odkryto datę lipiec lub sierpień `69. | 2011-12-13 15:15:16 (14 lat temu) | 0 / 0 |
|
Stysia 24-69 "Jamnik" - obiekty i wydarzenia  |
|
|
|