W 1766 r. rozparcelowano folwark Nowe Kurowo i w sąsiedztwie Łęgowa powstała nowa wieś, mieszkańcy zostali objęci opieką szkoły i kościoła w Łęgowie. W latach 1834 - 1835 zbudowano nową szkołę, którą w 1913 r. zastąpił kolejny budynek. Na początku XIX w. Łęgowo składało się z 37 domów, zamieszkałych przez 30 „olendrów” , 24 komorników i kowala. Był tu również wiatrak, a grunty wsi wynosiły 368 ha. W 1857 r. obok wsi przeprowadzono linię kolejową, następnie drogi bite. W okresie międzywojennym we wsi był też młyn parowy i tartak.
Koloniści w Łęgowie byli potomkami niderlandzkich emigrantów, którzy osiedlili się w Polsce. Mimo spolonizowania się, o czym świadczą nazwiska, posługiwali się holenderskimi modlitewnikami, co późniejszych historyków wprowadziło w błąd, bowiem twierdzili, iż Łęgowo założyli Holendrzy. Dwa stare holenderskie modlitewniki przechowywane były niegdyś w strzeleckim muzeum, zaś ostatnią Biblię w tym języku jej właściciel zabrał do grobu, już w XIX w. Istnieje przypuszczenie, że pierwsi mieszkańcy Łęgowa byli mennonitami, odłamem niderlandzkich anabaptystów, uczniów Menno Simmonsa, który w 1543 r. opuścił Holandię. Jego wyznawcy zyskali opinię ludzi bardzo pracowitych. Wersję tę potwierdzałby fakt, iż po wojnie siedmioletniej dwie sąsiednie wsie, Głęboczek i Błotnicę, skolonizowali rzeczywiście mennonici, którzy zachowali własną organizację kościelną. Tymczasem Łęgowo od samego początku włączone zostało w strukturę kościoła ewangelickiego. Wraz z Przynoteckiem, skolonizowanym w tym samym czasie przez osadników tego samego pochodzenia, afiliowane zostało do protestanckiej parafii w Gardzku. W połowie XVII w. utworzono w Przynotecku odrębną parafię , zaś kościół w Łęgowie stał się jej filią ( inspektorat w Strzelcach ).
Według zachowanego zapisu z 1604 r. kościół w Łęgowie był „zbudowany z drewna, kryty dachówką, ma wieże i dzwony, [ ponieważ ludzie daleko tutaj mieszkają ] cynowy kielich z pateną, flasze na wino, dwa obrusy na ołtarz. Dochody tego kościoła: pół łana ziemi dające dziesięć talarów dzierżawy. Dochody proboszcza w tej wsi: 1 korzec żyta od mieszkańca”. W 1763 r. zbudowano przy świątyni specjalne rusztowanie, by powiesić dzwon z rozebranej właśnie twierdzy w Drezdenku. Łaciński napis głosił: „Fryderyk Wilhelm z Bożej łaski księżę Brandenburgii. Rok 1684. Lorentz Kokeritz odlał mnie w Szczecinie w roku 1684. Paul von Brandt, pułkownik i komendant twierdzy w Drezdenku”. Następny kościół zbudowano w 1800 r., a równo sto lat później nową świątynię z wysoką wieżą. Wspomniany dzwon w XX w. pełnił już tylko funkcje alarmowe.\\\"
Za:
więcej 
|