Krzyż z podwórka dużego "Pekinu". Na terenie w ziemi ostała się rura do złoża "Oligo.." ok 200 m, Kiedyś autobusy kąpały się ekologicznie . Po lewej ostatni weteran do rozbiórki przy ul Polkowskiej. Pieniądze ze sprzedaży za Prezydenta Kaczyńskiego miały zasilić budowę Szpitala Południowego ...
Zamiast szpitala ... stadion dla ITI tvn .
do Jarosław Dubowski: Pierwsza Billa była tu. Na 100% - WFFiD znajduje się ok 200 m dalej za tymi białymi blokami. Za parkanem wcześniej była największa warszawska zajezdnia autobusowa. Nie zostało nic.
Kiedyś było gorzej, była moda na groty z ogrodzenia. W miejscu pasa drogi było torowisko , drzewa owocowe I nocami pohukiwał Puszczyk. O tą wielkość Łazienki zmalały.
Kilka godzin po tym wypadku lądowały na Okęciu prochy generała Sikorskiego. Załoga tamtego samolotu z góry widziała incydent i akcję ratunkową. To ogrodzenie jest przy starym odcinku Wirażowej, tuż obok mojego służbowego parkingu.
do mamik: A to przepraszam, miałem wrażenie, że to co na Wikipedii ma szanse być dokładniejsze i bardziej rozbudowane, niż to, co pod zdjęciem. Nie załapałem, że nie o to chodzi ;)
do bonczek_hydroforgroup: Całe szczęście, bo tam jest wyjątkowo ohydnie. Codziennie przetacza się przez okolicę milion samochodów, i wszyscy tą ohydę chłoną.
Wydaje mi się, choć pewności nie mam, że 1984 to rok przejściowego modelu z kratki na blachę z przodu. Ja swojego odbierałem w Polmozbycie w KTW, nówkę w kwietniu 1984. Miał na pewno "S" bo sam szukałem co to znaczy.
do bonczek_hydroforgroup: Wprawdzie wiki pisze o tym modelu, że to ,,W", no ale Ty sam najlepiej wiesz czym jeździłeś pl.wikipedia.org/wiki/Wartburg_(motoryzacja)
do jurekpogodno: Zawsze na tym parkingu ostanie miejsca w głębi to plac remontowo - montazowo - naprawczy. Godzinami leżało się pod maluchem, warczyburgiem a potem moim pierwszym Oplem Commodore....
do bonczek_hydroforgroup: Dokładnie było tak jak piszesz :) Tyle tylko że Oplami czy innymi NSU jeździła "burżuazja " ;)
Normalny obywatel PRLu , jeżeli miał możliwości , to śmigał wartbugami, trampkami , zastawkami, żyguli vel ładami ewentualnie innymi cudami typu dacia :))
do pawulon: Burżujem stałem się po skończeniu studiów - wtedy dostałem leciwego Opla Commodora z kręconym licznikiem. 2,5l w benzynie - prosty i piękny był to samochód. Tym autem się płynęło...do dziś żałuję sprzedaży....w Niemczech dobra sztuka dziś kosztuje zirka11 tysięcy Euro
Przy moich zdjęciach w archiwum nie miałem zapisanej daty. Opierając się na innch zdjeciach okreslilem date prowizorycznie - koledzy macie rację. Zmieniłem wszędzie podpisy. Dziękuje za uwagi.