Naszą jedyną, natenczas, myjnie w mieście poznałbym o każdej porze dnia i nocy, przy burzy i słońcu.
cm (2018-10-02 14:53:55)
W '85 myłem dużego fiata ręczenie, szczotką, z wiaderkiem w ręku. Nikt z nas wtedy o myjni nie myślał.
cracusiac (2018-10-02 15:02:14)
Rodzaj tzw "kołyski.
cm (2018-10-02 15:20:43)
Tak się jeszcze zastanawiam, czy ja często w Kielcach widywałem rejestrację "KIZ" i wychodzi mi, że to może być gdzieś bardziej w województwie. Kojarzy mi się, że po "KIX" w samych Kielcach było już "KEA".
esski (2018-10-02 15:24:32)
Równie dobrze szwagier zajechał do brata w Kołobrzegu, po drodze , gdzieś w Zambrowie lub Suwałkach, wjechał w głębokie błoto, zajechał przy okazji na myjkę w Zgorzelcu lub Dębicy.. i tam mogło być to zdjęcie pstrykniete.
cm (2018-10-02 16:14:32)
Pewnie, że tak.
ArcB (2018-10-03 11:15:19)
W latach 80-tych mój wujek z Kazimierzy Wielkiej miał "kołyskę" do dużego fiata. Były to wygięte rury, zakładane na oba koła z jednego boku i samochód kładło się na bok "ręcznie". Tutaj jest chyba jakiś siłownik?
Ale, żeby tak do zwykłego mycia podwozia tyle ceregieli uskuteczniać? Wujek kładł auto na bok, np. przed zabezpieczeniem antykorozyjnym podwozia lub reparacjami "od spodu".
Czy to myjnia, czy warsztat samochodowy?
edek_ (2018-10-03 18:31:00)
Raczej warsztat niż myjnia.
polskup (2026-07-03 08:07:55)
Pod koniec lat 70., bodajże w 1977 roku, na parkingu na tyłach Hali Marymonckiej w Warszawie stanęła samoobsługowa myjnia samochodowa. Było to takie niebieskie metalowe pudło ze szparą na monetę z Nowotką i dwoma guzikami. Musiały z niego, nie wiem, czy bezpośrednio, wychodzić 2 węże. Zapamiętałem jeszcze ostrzeżenie, czy reklamę, że woda leci pod ciśnieniem 100 atmosfer. Myjnia bardzo szybko przestała być samoobsługowa, czy to z powodu wandalizmu, kryzysu, dewaluacji czy zmiany rozmiaru 20-złotówki. Pojawił się drewniany domek, a specjalnością myjni było mycie silników.
I moim zdaniem to jest to miejsce: za plecami bazar przy Hali Marymonckiej, na dalszym planie Zakład Naprawy Autobusów MZK (obecnie oddział remontu taboru MZA), a samochód przy płocie jedzie ulicą Kłodawską do Włościańskiej. Na miejscu całego widocznego parkingu obecnie jest P+R Metro Marymont.
Jazzek (2026-07-03 09:34:21)
Drzewa są, chociaż już inne, teren w tle chyba podwyższony, pasuje. Budynek MZK nie do rozpoznania (pewnie nie istnieje). Jeśli ta budka pasuje do Twojej pamięci, to jest to najmocniejszy punkt identyfikacji.
Pod koniec lat 70-tych inflacja jeszcze nie galopowała, rozmiar monety zmienił się po raz pierwszy w roku 1984, więc jako powód rezygnacji z samoobsługiwania stawiam na wandalizm.
polskup (2026-07-03 10:13:40)
Budynki MZK istnieją i to, co widać przez gałęzie, pasuje do portierni.
Nie pamiętam, w którym roku tę budkę postawiono, stąd taki wachlarz możliwości.
Pasuje jeszcze wiele detali: układ parkingu, latarnie... Nie mamy foty porównawczej, a pamięć często płata figle. Na samym "feelingu" Nie możemy bazować :)
Jazzek (2026-07-03 10:42:01)
Trochę musiałem pokrążyć wokół portierni, ale faktycznie jest takie miejsce, gdzie ją widać w sposób przypominający zdjęcie. Czuję się prawie przekonany :)
Desperado (2026-07-03 10:49:15)
Bądź taki miły i zobacz czy dopisałem do prawidłowego mostu ? ;)