Więcej (6)
Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:
- Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
- Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
- Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł
Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)
zdjęcie 1
zdjęcie 2
zdjęcie 3
|
a%3A4%3A%7Bs%3A1%3A%22k%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bi%3A1%3Bi%3A1%3Bs%3A6%3A%22Polska%22%3B%7Ds%3A1%3A%22w%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A2%3A%2210%22%3Bi%3A1%3Bs%3A9%3A%22pomorskie%22%3B%7Ds%3A1%3A%22p%22%3Ba%3A2%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A3%3A%22194%22%3Bi%3A1%3Bs%3A7%3A%22Gda%C5%84sk%22%3B%7Ds%3A1%3A%22m%22%3Ba%3A3%3A%7Bi%3A0%3Bs%3A5%3A%2233188%22%3Bi%3A1%3Bs%3A7%3A%22Gda%C5%84sk%22%3Bi%3A2%3Bb%3A1%3B%7D%7D
|
wczytywanie danych...
|
|
|
|
|
Jednym z postulatów strajkujących w sierpniu 1980 r. portowców gdańskich a także pracowników NBP o/Gdańsk, było nadanie właściwego charakteru cmentarzykowi na Westerplatte oraz przywrócenie usuniętego w 1963 r. krzyża.
Krzyż ten umieszczony został wraz z mogiłami na terenie zniszczonej w wyniku bombardowań Wartowni nr 5 w 1945 r. i był ufundowany z zbiórek społecznych a nad całością czuwał jeden z bohaterów obrony, kpt Franciszek Dąbrowski.
Kiedy w 1962 r. kpt Dąbrowski zmarł, władze postanowiły zmienić dotychczasową rolę i rozumienie Westerplatte.
Jako że rozważano ówcześnie przyjazd do Polski sekretarza generalnego KC KPZR a więc faktycznego wodza wszystkich tzw. "demoludów", jednym z pomysłów wobec ewentualnego pobytu "gościa", było nadanie temu miejscu rangi upamiętniającej bohaterstwo Armii Czerwonej. Miała to być klamra spinająca miejsce rozpoczęcia wojny i bliskiego jej końca. Elementem tym miał być czołg, sowiecki czołg, który miał stanąć nad dotychczasowymi mogiłami ale przeszkadzał w tym zamiarze tkwiący tam krzyż. Postanowiono go zatem usunąć, wywieźć i zniszczyć. Chruszczowa obalił Breżniew, wizyty nie było ale krzyż zniknął a cmentarzyk obrońców został przyćmiony przez czołg.
Krzyż na szczęście nie został zniszczony i w tajemnicy został zakopany na cmentarzu w Nowym Porcie, mimo iz pracownicy go demontujący, dostali nakaz bezwzględnego wywozu go na wysypisko śmieci.
W ten sposób przeleżał w ziemi 18 lat.
Po sierpniowych strajkach, sprawa mogił i krzyża na Westerplatte nabrała nowego wymiaru. Postulowano powrót krzyża na jego pierwotne miejsce a także przeniesienie czołgu o ok. 70 w kierunku wschodnim by odsłonić mogiły obrońców, rozdzielając obrońców od wyzwolicieli.
Po początkowych rozmowach z lokalnymi władzami wojewódzkimi i miejskimi kolejno w listopadzie 1980 a następnie w marcu 1981, sprawa ze strony decydentów utknęła w martwym punkcie. Dopiero szerokie nagłośnienie sprawy i zaangażowanie wielu organizacji, kościoła, związków zawodowych w końcu maja 1981, doprowadziło do wydania zgody przez Wydział ds Wyznań w dn. 17 sierpnia na postawienie krzyża na Westerplatte. Oczywiście decyzja ta spotkała się z wyjątkowo wrogim nastawieniem w reżimowej prasie a prym wiódł tutaj kmdr por. Franciszek Czerski, z paszkwilanckim artykułem w "Żołnierzu Wolności" z dn. 21 sierpnia 1981. Uruchomiono całą armię klakierów, nagłośniono media ale mało kto wierzył w "uczciwość" ekspresowych "strażników pamięci" i decyzji nie cofnięto. Ciekawostką jest fakt iż ten właśnie nt "ŻW" w ogóle na Wybrzeże nie trafił do kiosków. Doskonale zdawano sobie sprawę iż nikt w te brednie, tu na miejscu nie uwierzy.
Przenosiny krzyża rozpoczęto 27 sierpnia 1981 r. wobec uroczystość przewidzianych na dzień 30 sierpnia. Jako że władze stały się wybitnie zachowawcze, całość prac związanych z przenosinami krzyża i jego ponownym montażem, wykonywali pracownicy gdańskiego portu. Udało się to wszystko zrobić jednego dnia a szczególnie trudnym był montaż na Westerplatte w asyście pilnujących żołnierzy, czekających tylko na byle pretekst, by móc przerwać akcję ustawiania krzyża. W dn. 30 sierpnia 1981 podczas uroczystości na Westerplatte, krzyż został ponownie poświęcony, wobec 50 tys zgromadzonych tam osób.
I tak jest do dzisiaj.
więcej 
|
proszę czekać...
|