| zapomniałem hasło | nowe konto | dodaj zdjęcie
Mapa
Nieistniejące
Komentarze Kresy Kresy + Polska Panoramy Pomoc
TEMATY - Boguszowice - Chotěbuz (Kocobędz) - polsko-czeskie przejście graniczne

Przebudowa platformy odpraw

Najbliższe obiekty nieistniejące
Graniczna 79
146
m
Cieszyn
Cegielnia Alberta Dostala
369
m
Cieszyn
Kładka - ul. Frysztacka
659
m
Cieszyn
Gospoda "U Heroka"
723
m
Cieszyn
Wieża obserwacyjna WOP
1038
m
Cieszyn

Za wpłaty ze zrzutka.pl oraz cegiełek kupione zostały:

  • Dyski twarde Seagate Exos X22 20TB x 2 = 2500 zł
  • Router TP Link Archer X55 AX3000 = 277 zł
  • Serwer plików NAS QNAP TS-673A-8G = 4677 zł

Przeznaczenie: kopie zapasowe strony (obecnie wykonywane są ręcznie na domowym komputerze)

zdjęcie 1 zdjęcie 2 zdjęcie 3

wczytywanie danych...

Boguszowice - Chotěbuz (Kocobędz) - polsko-czeskie przejście graniczne

Obiekt obecnie nie istnieje
Zbudowano: 1988-1991
Zlikwidowano: 2015

Było to największe przejście graniczne pomiędzy Polską i Republiką Czeską (wcześniej Czeska i Słowacka Republika Federacyjna). Przejście graniczne Cieszyn-Kocobędz (Chotěbuz) z miejscem odprawy granicznej w obu miejscowościach granicznych zostało otwarte 15 maja 1991 roku. Czynne było przez całą dobę. Dopuszczony był ruch pieszych, rowerzystów, motocykli, autokarów, samochodów osobowych i ciężarowych oraz mały ruch graniczny. Obie miejscowości przygraniczne łączył most graniczny na rzece Olzie. Do przejścia granicznego po polskiej stronie prowadziła droga ekspresowa nr S1, która następnie po czeskiej stronie przechodziła w drogę ekspresową S48.

proszę czekać...
Ostatnie dyskusje
Stenek
 
Przydałyby się zdjęcia: tak było, tak jest, czyli porównawcze ujęcia z tych samych miejsc wtedy o dziś
2015-05-18 22:42:41 (11 lat temu)
augiasz
 
+1 głosów:1
Świetne zdjęcie!
2015-08-31 11:25:06 (10 lat temu)
Teraz stoi tam Castorama.
2015-08-31 11:29:16 (10 lat temu)
Stenek
 
Po prawej widoczna skarpa i widoczne są obsunięcia dużych mas ziemi, o czym piszę szczegółowo tutaj:
Te obsuwy powodowały zanik zasilania przejścia, gdyż w tej skarpie, szedł gruby podziemny kabel zasilający przejście i doznawał on rozerwania wraz z "odjazdem" skarpy
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: corr
2015-05-18 23:06:13 (11 lat temu)
Stenek
 
Przejście graniczne było zaprojektowane głównie na eksport towarów z Polski. Rzeczywistość spłatała jednak figla. Przez szereg pierwszych lat pracy przejścia, natężenie odpraw na eksporcie było znikome, zaś najintensywniejszy, i stale wzrastający był ruch na kierunku przywozowym (import). I o ile na eksporcie widzimy tu dużą ilość pasów odpraw (wówczas mało wykorzystywanych), o tyle na imporcie, było ich zaledwie kilka. Cały import odbywał się po lewej stronie tego zdjęcia. Na skraju zdjęcia po lewej widać niewielki budynek odpraw, a za nim plac, gdzie TIRy oczekiwały na odprawy. Budynek ten miał ksywkę "planówka", jako że tam odbywały się ukształtowanej w PRL i w okresie komuny oraz "przyjaźni między państwami bloku socjalistycznego": odprawy planowe (tak naprawdę prowadzone na przejściu granicznym pod Zamkiem w Cieszynie). Wtedy, przed 1980 r. nie było przedsiębiorców prywatnych albo było ich niewielu, a cały obrót towarowy między owymi państwami nie był przypadkowy lub wolny jak dziś, tylko był zaplanowany umowami międzynarodowymi (np. od nas do ZSRR szła stal, węgiel, z od "przyjaciół" jako zapłata, zgniły ryż albo inne badziewie).

Od roku 1989 już lawinowo rosła ilość prywatnych importerów, powstawały agencje celne (reprezentanci importerów na granicy, mający od niego upoważnienia do zgłaszania towarów do odpraw oraz płacenia należności granicznych oraz zabezpieczeń finansowych za tranzyty przekazywane z granicy do wewnątrz kraju czy do występu za granicę). Oczywiście w tych latach trwała na przejściach tzw wspólna polsko-czechosłowacka oprawa celno-paszportowa. To oznaczało, ze na wyjeździe z Polski ramię w ramię pracowali Straż Graniczna i „pasowacy” czescy, oraz polscy celnicy i „finance” czescy. Zatem po czeskiej stronie tego przejścia następowała wstępna selekcja TIR-ów. Te, które jechały „na pusto” lub w tranzycie przez Polskę, były odprawiane w pierwszej kolejności i długo tam nie czekając, śmigały wiaduktem do Polski, tu zaś był szlaban (obsługiwany widoczną na dole w środku zdjęcia budką), gdzie tylko sprawdzano papiery i jazda. Natomiast TIRy, które wiozły towary do Polski, musiały zjechać z wiaduktu w prawo (na tym zdjęciu, w prawo na plac odpraw: na widoczny po lewej parking z TIRami. One to właśnie były odprawiane w owym budynku odpraw po lewej.

W kilka lat po otwarciu przejścia, konkretnie w roku 1993 zamontowano na tym przejściu wagi do ważenia TIRów na imporcie i exporcie. Pierwsze wagi (niemieckiej firmy Pfister) nie ze swojej winy „dawały ciała” i nie ważyły jak należy (. Główną przyczyną był niewłaściwie wykonany najazd (płyta betonowa) na czujniki tensometryczne wagi, miał to być teren idealnie równy, (a nie był), aby jadący wolno TIR jechał płynnie, inaczej bowiem naciski pod wpływem drgań na nierównościach terenu zafałszowywały wyniki. Wagi dawały niesamowity i szybki zysk z opłat od masowo przeciążonych TIR-ów.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Corr1
2015-05-18 23:49:51 (11 lat temu)
Stenek
 
Skarpa po prawej, ale nie ta pierwsza, "odjechała" niedługo po oddaniu obiektu do eksploatacji, a wraz z nią budynek stacji trafo (odjechał 10 m w dół), oraz zasilanie przejścia, idące kablem ziemnym właśnie w tej skarpie. Powodem było zbyt ostre wyskarpowanie zbocza oraz rodzaj podłoża, czyli tzw. łupek cieszyński oraz flisz. Są to warstwy czasem tak zbudowane jak wafel z nadzieniem, wafle to skały, nadzienie to ziemia czy inny jej rodzaj. Gdy trwają długie opady, warstwy ziemi w tym waflu nasiąkają wodą, i w pewnym momencie całość podłoża (tej przekładanki) się rozjeżdża jak podgrzany wafel w rękach. Możliwe, że w tym rejonie nie przeprowadzono odpowiednich badań geologicznych lub zrobiono je tylko na papierku, projekt powstawał w PRL. Pewne zjawiska były nieodwracalne, ale być może nie do przewidzenia. Mówię o tym, że dużym kosztem zbudowano platformę odpraw granicznych zorientowaną na eksport towarów, tymczasem w parę lat po otwarciu przejścia, cały ruch się skumulował na przywozie, eksport był raczej marginalny. Podobnie zupełnie nietrafioną dużą obiektowo i finansową inwestycją była budowa terminala granicznego w Zwardoniu.
2012-11-04 21:23:36 (13 lat temu)
Stenek
 
Dodam, że widoczny po prawej pierwszy budynek zawierał pomieszczenia agregatu prądotwórczego, który zaopatrywał przejście w zasilanie, gdy takowe zanikło. Agregat miał zapas ropy w zbiorniku oraz w kanistrach i mógł nieprzerwanie dostarczać energii elektrycznej, jednak nie podtrzymywał wszystkich obwodów elektrycznych, tylko wydzielone obwody zasilania awaryjnego. Miał moc ok. 150 kW. Za tym budynkiem jest szereg garaży, a na parterze budynku głównego była tuż po wejściu w prawo, rozdzielnia elektryczna. Tam też przełączano (automatyczne praz ręczne sprzęgło) zasilanie z podstawowego na awaryjne. Obiekt posiadał zasilanie dwustronne, co jednak nie zawsze oznaczało dużą tzw. "pewność zasilania", którą właściwie powinny określać umowy podpisane przez służby wojewody (gospodarz przejścia - wówczas wojewoda Bielski) i energetyką.

Do zaników zasilania dochodziło kilka razy na początku pracy przejśćia (ok. 1989 r.), gdy (uwaga) obsunęła się skarpa (usytuowana blisko tego miejsca, trzeba by sie odwrócić w tył, aby ją ujrzeć - widać ją po prawej na tym zdjęciu => - to ta skośna skarpa po prawej, już z krzakami stabilizującymi grunt, ale tak jest teraz, wtedy była to dość ostra skarpa, co widać tutaj => , wraz z obsuwami skarpy z roku 1989), a wraz z nią, podziemny kabel energetyczny, zasilający przejście, który doznawał rozerwania.

O tych obsuwkach pisała wielokrotnie wtedy prasa (głównie GZC). Dochodziło do nich, bowiem zbocza wyciętej w tym terenie drogi dojazdowej były zbyt ostre, zaś dłużej trwające deszcze, powodowały obsuwanie się mas ziemi na zasadzie rozjeżdżania się warstw podgrzanego wafla czekoladowego.. Wafle to warstwy łupka cieszyńskiego, masą czekoladową jest ziemia, znajdująca się jako przekładka między nimi. Ona to właśnie, gdy zanadto namokła, powodowała uślizg znajdującej się nad nią mas ziemi. Te obsunięcia się skarp, są chyba bardzo podobne lub geologicznie) identyczne z obsunięciami ziemi w rejonie Ochodzitej.

Kończąc opis tego zdjęcia dodam, że po lewej stronie od omawianych garaży, były toalety publiczne. Schodziło się do nich po schodach z widocznej po lewej platformy odpraw (gdzie zaparkowane są auta).

Natomiast widoczne po lewej stronie szopy, pierwotnie były miejscem składowania śmieci, zaś później stanęły tam kojce psów tropiących narkotyki i papierosy.

Osobną historię stanowi wyposażenie i przeznaczenie widocznego w tle, wysokiego budynku przejścia, na dachu którego królują do dziś anteny stacji komórkowych. Może coś o tym napiszę pod jakimś bliższym zdjęciem tego obiektu
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Corr2
2015-05-18 23:00:27 (11 lat temu)
Stenek
 
Coś ostrość uciekła nieco ..
2015-04-06 23:13:16 (11 lat temu)
do Stenek: niestety tylko komórkę miałem do robienia zdjęć.
2015-04-06 23:14:41 (11 lat temu)
Stenek
 
do 308_Banan: Nieważne, zdjęcia mają wartość bo obrazują dużą zmianę, dobrze, że je zrobiłeś
2015-04-06 23:22:15 (11 lat temu)
czesil
 
No to spora ogniskowa!
2015-12-19 21:55:50 (10 lat temu)
Pokaż na mapie
6 Dyskusji (ostatnia 10 lat temu)
Boguszowice - Chotěbuz (Kocobędz) - polsko-czeskie przejście graniczne - obiekty i wydarzenia
Obiekt na mapie
Kontakt do administratorów strony Fotopolska.Eu: | Regulamin serwisu: https://fotopolska.eu/2,artykul.html
© Copyright 2012 Neo & Siloy
Kolokacja serwerów Amsnet