Foto już historyczne, peron Polski (z tego peronu do 1945 roku odjeżdżały pociągi w stronę Polski) już nie istnieje,zlikwidowany przy remoncie hali peronowej.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: Edycja
do maciej1045: Do "przedmiotów" dodajemy zdjęcia autentycznych przedmiotów związanych z obiektem a nie architektury czy krajobrazu. Czyli np. tablice na budowach czy fotografie rzeczy produkowanych w jakimś zakładzie.
No, tu bym się troche wachal z przypisaniem do nastawni. Mojim zdaniem przypisanie powino być do stacji kolejowej i w opisu masz juź podane skąd ten piękny i napewno ciekawy widok jest zrobiony ☺
Czy na terenie obiektu można było swobodnie robić zdjęcia? Pytam, bo w ogłoszeniu o nocy muzeów z PLK było napisane o "niekorzystaniu z telefonów komórkowych na terenie obiektów", dosłownie to intepretując jeśli ktoś przyszedł z aparatem to miał farta a jeśli ktoś był Tik Tokerem to miał pecha. W każdym razie, gdyby nie fakt że tego dnia byłem w zupełnie innym miejscu, ten zapis regulaminu mnie totalnie zniechęcił bo to wyglądało jak zaproszenie na "popatrzenie sobie" ale bez możliwości zrobienia sobie pamiątek. A jednocześnie widziałem w sieci że pojawiło się mnóstwo zdjęć z odświeżonego wnętrza nastawni i poczułem się trochę wprowadzony w błąd
Można było robić fotki ,wiele osób robiło fotki, nawet w internecie są, to już obiekt zabytkowy,nie użytkowany już od 2022 roku, a co najciekawsze urządzenia oryginalne z przed 1945 użytkowane do 2022 roku z modernizacjami.
do elot360: Bardzo często ogłoszenia takich imprez zawierają klauzulę o zakazie fotografowania, a potem, na miejscu, okazuje się, że to nieprawda, albo że chodzi o coś zupełnie innego. W noc muzeów poszedłem na zwiedzanie Centrali PKP PLK. Zapisy, dowody osobiste, budynek strzeżony, monitoring, sokiści nie odstępujący nas na krok itp. i informacja, że przewodnik powie, gdzie można robić zdjęcia. Na miejscu okazało się, że to wszystko lipa, 2 chłopaków załapało się z partyzanta, a zakazem fotografowania chodziło tylko o to, że przewodnik nie chce potem siebie oglądać na youtubie :) Więc prośba, żeby go nie filmować. Można było focić wszędzie i wszystko, gdzie byliśmy. Z detalami. To samo w innych instytucjach, także w ubiegłych latach. W hucie, ministerstwie tym czy owym.