Ul. Przykopa - dawna dzielnica tkaczy, garbarzy, sukienników i kowali, rozlokowana nad potokiem Młynówki (dawny kanał doprowadzający wodę do młynów miejskich). Urokliwy klimat - niskie domy z drewnianymi galeryjkami i mostkami, powstałe głównie w XVIII i XIX w. W 1889 r. przeprowadzono ponownie obmurowanie brzegu koryta.
do stoik: Po lewej Schloss Mühle (naprzeciw zamku) ,dalej unser Haus ( jak masz pocztówkę to będziesz wiedział pewnie kogo) .Po prawej powyżej Brauhausgarten (gdzie można było wypić ulubiony trunek).
Jakość. To jest właśnie Przykopa z dawniejszych lat. Piękne zdjęcie. Ktoś starał sie odcyfrować napis ? Czcionka przypomina alelier Kubisza. Biorąc w latach.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
do stoik: Fot. Z. Pietznera nast.... i rok. Ciekawe.Jest coś specjalnego w tych zdjęciach. Kilka miałem w rekach. Mówię o oryginałach. Parę tego poszło na aukcji.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
NAC ma precyzyjne zdjęcia. W pierwszym domu po prawej znajdował się bar Cieszyńska Wenecja. Pan Tadek miał jeszcze zarękawki. Przedwojenna kultura, jaka już wyginęła.
Po lewej, (to chyba tu bo widać napis na elewacji) była w piwnicy mini fabryczka m.in. sprężyn do łóżek metalowych oraz komponentów do tychże łóżek. Ta fabryczka działała po II wojnie, prowadził ją pan Majewski. Wizytowałem kiedyś te piwnice, co tam było maszyn i narzędzi! Dziś by tam spokojnie mogła działać piwniczka restauracyjna lub piwna, ale nie wiem, czyj to jest teraz dom
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: corr
do Stenek: nieźle. działa też Spółdzielnia Tapicerów. ale chyba w kilku lokalizacjach. Z których dwie mniej więcej kojarzę. Stenek z pewnością sobie przypomni.
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
to miejsce jakoś nie ma wybitnego szczęścia do siebie. raz tam coś jest, a za chwile nie ma :) dawniej jeszcze jak był Pan Tadek, lubiłem wpadać na Brackie.
do stoik: 4Elza - jak chodzi o techniczną stronę, mam jeszcze kilka porad, ale nie lubię się narzucać. Co do proflilowania, 50 lat, rasa indoeruropelska, 178 cm wzrostu, szatyn. 70 kg żywej wagi. spokojne usposobienie. rozwodnik. nie szuka kobiet. po co się tak męczyć :) Ewentualnie czysto towarzysko. . Z Vetinjarim widuje się niemal codziennie, jak wychodzi z Sally. Jak będziesz chciała, to podam Ci numer telefonu. Gratuluję zainteresowań. Spasowało do profilu ?
Komentarz został edytowany przez użytkownika - powód: edycja
czas jakowyś nadszedł, żeby przypomnieć regulamin.z tego co wiem - wiedzcie co robicie, nie używajcie przekleństw etc. mnie tak de facto wisi. ale jest to jakaś misja w której czasem się spełniam. czy to się komuś podoba czy nie.